Kilka tysięcy ton toksycznych pyłów. CBŚP zatrzymało kilkanaście osób
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie i policjanci olsztyńskiego CBŚP zatrzymali i przesłuchali kilkanaście osób, które przywiozły do woj. warmińsko-mazurskiego co najmniej kilka tysięcy ton toksycznych odpadów - przekazała Polska Agencja Prasowa.
Najważniejsze informacje
- Prokuratura Okręgowa w Olsztynie postawiła zarzuty kilkunastu osobom ws. nielegalnego składowania toksycznych pyłów.
- Dwie osoby trafią do wniosku o areszt, siedem objęto wolnościowymi środkami zapobiegawczymi.
- Według CBŚP wśród zatrzymanych są właściciele firm betonowych, kierowcy i osoby z budowy.
Śledczy z Olsztyna ujawnili proceder przywozu i składowania niebezpiecznych odpadów w kilku lokalizacjach woj. warmińsko-mazurskiego. Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, chodzi o co najmniej 8 tys. ton toksycznych pyłów. Według informacji podanych PAP, zatrzymano 16 osób, a 14 usłyszało zarzuty. Prokuratura przesłuchała wszystkich podejrzanych, a sprawa ma charakter wielowątkowy i obejmuje różne role w łańcuchu dostaw.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski przekazał PAP, że zatrzymanym przedstawiono m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz transportowania i składowania substancji zagrażających życiu i zdrowiu. W trakcie przesłuchań wszyscy podejrzani mieli przyznać się do winy.
Kiedyś był tam targ. Tak wygląda centrum Gazy. "To nas zabija"
Wobec dwóch osób kierujemy do sądu wniosek o tymczasowy areszt. Siedem kolejnych osób zostało objętych wolnościowymi środkami zapobiegawczymi, a wobec pozostałych nie podejmowaliśmy na tym etapie sankcji - poinformował rzecznik prokuratury.
Właściciele firm betonowych i kierowcy wśród zatrzymanych
Według ustaleń śledczych w proceder miały być zaangażowane legalnie działające firmy spoza branży odpadowej. - Ustaliliśmy, iż w ramach legalnie działających firm, nie z branży śmieciowej, były pobrane z zakładów produkcyjnych w Ostrołęce odpady w postaci popiołów lotnych i dennych. Te popioły służą do produkcji betonu i tam powinny trafić. W rzeczywistości odpady trafiły w inne miejsca, np. na terenie Olsztyna na tor motocrossowy - powiedział PAP prokurator Brodowski. Jak dodał, składowanie miało trwać od grudnia 2025 r. do kwietnia.
Centralne Biuro Śledcze Policji wskazało, że wśród zatrzymanych są m.in. właściciele firm produkujących beton. Mieli odbierać pyły pod pretekstem utylizacji, a zamiast tego je przechowywali. Kom. Krzysztof Wrześniowski przekazał PAP, że w sprawie zatrzymano też kierowców ciężarówek, pracownika biurowego oraz kierownika jednej z budów, na którą trafiły odpady. Pięć osób to właściciele działek, w tym rolnicy. Usłyszeli zarzuty nielegalnego składowania i przechowywania odpadów niebezpiecznych.
Prokuratura podkreśla, że część ładunków składowano w niedalekiej odległości od domów. Zabezpieczona opinia biegłego wykazała obecność metali ciężkich. Według śledczych w odpadach stwierdzono m.in. cynk, ołów i miedź, które mogą stanowić bezpośrednie lub opóźnione zagrożenie dla powierzchni ziemi i wód gruntowych. Ten wątek jest kluczowy dla dalszych czynności dotyczących oceny ryzyka dla środowiska i mieszkańców okolicznych terenów.
Co dalej z odpadami?
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Olsztynie został poinformowany o ujawnionych składowiskach. Jak podał prokurator Brodowski, inspektorat podejmuje działania związane z utylizacją niebezpiecznych pyłów. Do czasu publikacji depeszy PAP olsztyński WIOŚ nie przekazał szczegółów dotyczących zakresu lub harmonogramu tych prac.
Śledztwo jest rozwojowe, a prokuratura zapowiada kolejne czynności. PAP informuje o planowanej kontynuacji tematu, co może przynieść odpowiedzi na pytania o pełną skalę procederu i źródła pochodzenia odpadów.