Klub ze striptizem nowym ogniskiem koronawirusa

Służby medyczne, które poszukują gości klubu ze striptizem w Toronto, nie mają łatwego zadania. Dotarcie do osób, bawiących się w klubie będzie graniczyło z cudem. Podali swoje dane, ale... fałszywe.

Klub ze striptizemKlub ze striptizem w Toronto może być nowym ogniskiem koronawirusa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Piątkowska-Borek

Klub nocny w Toronto. Potwierdzono przypadek koronawirusa

W ramach luzowania obostrzeń znany klub ze striptizem Brass Rail Tavern w Toronto został otwarty. Dostał pozwolenie, ale pod warunkiem, że klienci i pracownicy będą przestrzegać obostrzeń. W pierwszej kolejności należało podawać dane osobowe przy wejściu.

I klienci klubu nocnego ze striptizem, wchodząc do lokalu, podawali swoje dane osobowe. Wydawałoby się, że wszystko jest, jak należy. Niestety, gdy teraz wykryto koronawirusa w klubie, okazało się, że klienci podawali fałszywe dane.

Zakażenie koronawirusem wykryto u jednego z pracowników klubu ze striptizem. Mógł on mieć kontakt z 550 osobami. Dotarcie do klientów i poinformowanie ich o tym, by jak najszybciej mogli wykonać badania i zaczęli się izolować, nie jest jednak proste. Wchodząc do klubu, podawali fałszywe dane.

Klub ze striptizem w Toronto może być teraz nowym ogniskiem koronawirusa. Inspekcja sanitarna w toku prowadzonego dochodzenie, dowiedziała się, że w nocnym klubie nie przestrzegano zasad, które zostały wprowadzone, by mógł być otwarty. Nikt nie nosił maseczki wewnątrz, a liczba gości była zdecydowanie za duża.

Koronawirus w zakładach mięsnych. Minister znalazł winnego: ja dzwoniłem i błagałem

Wybrane dla Ciebie