Kolejny alarm na torach. Był pod wpływem alkoholu
Groźne zdarzenie na jednym z odcinków SKM Trójmiasto po raz kolejny zwraca uwagę na problem bezpieczeństwa w rejonie infrastruktury kolejowej. Mężczyzna znajdujący się w stanie wskazującym wpadł na tory, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla siebie i ruchu pociągów. Sytuację zarejestrował monitoring, a jej przebieg pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do tragedii.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na jednym z odcinków Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście. Z opublikowanego przez SKM wpisu oraz udostępnionych zdjęć z monitoringu wynika, że mężczyzna poruszający się w rejonie peronu stracił równowagę i znalazł się na torach.
Według informacji przekazanych przez przewoźnika, był on w stanie wskazującym, co znacząco zwiększa ryzyko podobnych incydentów w przestrzeni publicznej.
Nagrania pokazują moment upadku oraz sytuację, w której mężczyzna leży na torowisku, nie będąc w stanie samodzielnie się podnieść. W tym samym czasie po sąsiednim torze poruszał się pociąg jadący w przeciwnym kierunku. Informacja o zagrożeniu została przekazana drużynie pociągowej, co pozwoliło na natychmiastowe zatrzymanie składu i uniknięcie najgorszego scenariusza.
To kolejny przykład, jak ogromne znaczenie mają czujność, odpowiedzialność i współpraca - zarówno pracowników PKP SKM w Trójmieście, jak i pasażerów. Dziękujemy wszystkim za właściwą reakcję i odwagę - czytamy na Facebooku.
Kolejny alarm na torach kolejowych. To plaga w Polsce
Upadki na tory, wtargnięcia w niedozwolonych miejscach czy przebywanie w stanie nietrzeźwym w pobliżu infrastruktury kolejowej należą do najczęstszych przyczyn wypadków śmiertelnych na kolei. Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że znaczna część takich zdarzeń nie jest efektem awarii technicznych, lecz zachowań ludzi.
Infrastruktura SKM w Trójmieście obejmuje wiele otwartych peronów oraz odcinków, gdzie kontakt pasażera z torem jest bezpośredni.
Choć perony są wyposażone w oznaczenia ostrzegawcze, a coraz częściej także w monitoring wizyjny, nie eliminuje to ryzyka wynikającego z braku ostrożności. Szczególnie niebezpieczne są godziny nocne oraz zimowe warunki, gdy nawierzchnia bywa śliska, a widoczność ograniczona.
Eksperci ds. bezpieczeństwa transportu od lat podkreślają, że szybka reakcja osób znajdujących się w pobliżu zdarzenia ma kluczowe znaczenie. W przypadku kolei liczą się sekundy, ponieważ droga hamowania pociągu, nawet przy niskiej prędkości, jest znacznie dłuższa niż w przypadku pojazdów drogowych.
Maszynista często nie ma możliwości samodzielnego zauważenia osoby leżącej na torach, zwłaszcza przy ograniczonej widoczności lub łuku toru.