Korea Płn. zmieniła konstytucję. Jest zapis o Korei Płd. i broni jądrowej
W nowej wersji konstytucji Korei Północnej zdefiniowano Koreę Południową jako odrębne państwo, usuwając odniesienia do pokojowego zjednoczenia obu krajów – podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na doniesienia agencji Yonhap.
Najważniejsze informacje
- Korea Północna po raz pierwszy wpisała do konstytucji Koreę Południową jako oddzielne państwo.
- Z dokumentu usunięto zapisy o pokojowym zjednoczeniu i jedności narodowej.
- Kim Dzong Un dostał w ustawie zasadniczej wyłączne prawo dowodzenia bronią jądrową.
Jak podaje PAP za agencją Yonhap, w art. 2 północnokoreańskiej konstytucji pojawił się zapis, że terytorium Korei Północnej "obejmuje na północy ziemie graniczące z Chińską Republiką Ludową i Federacją Rosyjską, a na południu z Republiką Korei, a także określone na ich podstawie wody terytorialne i przestrzeń powietrzną". To wyraźna zmiana wobec wcześniejszej praktyki Pjongjangu, który nie traktował Seulu jako zagranicznego sąsiada i uznawał cały półwysep za własne terytorium.
Z dokumentu usunięto też określenie "północna połowa" oraz zapisy o walce o zjednoczenie ojczyzny, pokojowym zjednoczeniu i wielkiej jedności narodowej. Według źródła oznacza to domknięcie decyzji z końca 2023 r., gdy reżim odszedł od utrzymywanej przez dekady polityki wobec Korei Południowej.
Korea Północna testuje niszczyciel. Nadzorował sam Kim Dzong Un
Kim Dzong Un z nowymi uprawnieniami
Nowelizacja mocno wzmacnia pozycję Kim Dzong Una. Po raz pierwszy ustawa zasadnicza wprost określa przewodniczącego spraw państwowych jako "głowę państwa" i daje mu "monopolistyczne dowodzenie" nad bronią jądrową. Z konstytucji zniknęły też odniesienia do dziedzictwa jego poprzedników.
Władze wykreśliły również obietnice "bezpłatnego leczenia", "kraju bez podatków" i "braku bezrobocia". Eksperci, na których powołuje się Yonhap, odczytują ten ruch jako odejście od zapisów przedstawianych wcześniej jako komunistyczny dobrobyt, ale coraz mniej przystających do realiów państwa.
Co zmienia brak zapisu o "głównym wrogu"?
Mimo wcześniejszych gróźb Kim Dzong Una konstytucja nie nazywa Korei Południowej głównym wrogiem. - Brak takich zapisów daje nadzieję na powstanie infrastruktury dla pokojowego współistnienia obu Korei - ocenił prof. Li Dzong Czol z Narodowego Uniwersytetu Seulskiego w wypowiedzi dla agencji Yonhap.
W tekście pojawił się także status męczenników uczestniczących w zagranicznych operacjach wojskowych. Analitycy wiążą ten zapis z możliwością honorowania żołnierzy wspierających Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie. Obie Koree od ponad 70 lat formalnie pozostają w stanie wojny, bo konflikt z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie pokojem.