Mama Krzysztofa Dymińskiego zrozpaczona. "Nie możemy przejść żałoby"

Krzysztof Dymiński jest poszukiwany od trzech lat. - Nie możemy przeżyć żałoby ani jej przepracować - mówi "Faktowi" jego matka. Rodzina zamknęła zbiórkę na poszukiwania 16-latka. Kobieta przekonuje jednak, że wciąż będą szukać dziecka i zdradza, na co wydano pieniądze ze zbiórki.

Krzysztof Dymiński zaginął trzy lata temu.Krzysztof Dymiński zaginął trzy lata temu.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Krzysztof Dymiński zaginął 27 maja 2023 r. w Warszawie. Nad ranem telefon chłopca miał zalogować się w rejonie Mostu Gdańskiego, a potem kontakt urwał się całkowicie. Wcześniej nic nie zapowiadało, że wydarzy się coś złego. Rodzina długo czekała na postępy w poszukiwaniach, aż w końcu ojciec Krzysztofa podjął się na własną rękę poszukiwań na Wiśle.

Rodzice Krzysztofa poinformowali w mediach społecznościowych o zamknięciu zbiórki pieniędzy na poszukiwania syna. - Po prostu nie zbieramy już środków. Szukamy dalej. Na tyle, w jakim stopniu możemy - mówi Agnieszka Dymińska "Faktowi".

Rodzina podkreśla, że zamknięcie zbiórki ma służyć uczciwości i przejrzystości. Pieniądze, które zebrano, zostały w całości przeznaczone na profesjonalny sprzęt: łodzie, silniki, drony z termowizją, sonary, kamery podwodne, sprzęt ratunkowy. Ojcu Krzysztofa Dymińskiego na Wiśle udało się odnaleźć kilka zaginionych osób.

Nie możemy przeżyć żałoby ani jej przepracować, jak nie mamy pewności, co się stało z naszym synem. Nasz stan to jest stan niewiedzy, oczekiwania. Nie mamy zakończonej historii - dodaje kobieta w rozmowie z "Faktem".

Zakończenie zbiórki zbiegło się w czasie z polską premierą filmu dokumentalnego "Closure / Bez Końca", opowiadającego o rodzinie Dymińskich po zaginięciu syna. Film ma zostać pokazany w czwartek 8 maja i otworzy festiwal Millennium Docs Against Gravity.

Agnieszka Dymińska wyjaśnia, że rodzina nie chce, by ktokolwiek łączył premierę dokumentu z pozyskiwaniem pieniędzy. W rozmowie z "Faktem" deklaruje, że bliscy nie czerpią z filmu korzyści materialnych i zrzekli się wynagrodzenia.

Zdajemy sobie sprawę, że możemy się nigdy nie dowiedzieć, co się stało z Krzyśkiem. Nie planujemy przyszłości, bo nie wiemy, co nam życie przyniesie. My żyjemy w stracie - kończy Agnieszka Dymińska.
Wybrane dla Ciebie
Zbiórka zamknięta. Matka Krzysia Dymińskiego zabrała głos
Zbiórka zamknięta. Matka Krzysia Dymińskiego zabrała głos
Ewolucja powtarza te same triki. Mają je motyle i dzienna ćma
Ewolucja powtarza te same triki. Mają je motyle i dzienna ćma
Jedno z najpiękniejszych muzeów świata. Nagrodę zgarnął sąsiad Polski
Jedno z najpiękniejszych muzeów świata. Nagrodę zgarnął sąsiad Polski
Kiedy koniec wojny w Ukrainie? Ekspert wskazuje scenariusze
Kiedy koniec wojny w Ukrainie? Ekspert wskazuje scenariusze
Szuka go polska policja. W tle działania na szeroką skalę
Szuka go polska policja. W tle działania na szeroką skalę
"Nie odpuszczać". Nagranie niesie się po sieci. Taki gest rowerzysty
"Nie odpuszczać". Nagranie niesie się po sieci. Taki gest rowerzysty
Amatorzy pomogli naukowcom. Trzy nowe gatunki grzybów
Amatorzy pomogli naukowcom. Trzy nowe gatunki grzybów
Rosja nie potrafi się obronić. Uderzyli 1500 km od granicy
Rosja nie potrafi się obronić. Uderzyli 1500 km od granicy
15-letnia Lena nie żyje. Przejmujący wpis ojca taekwondzistki
15-letnia Lena nie żyje. Przejmujący wpis ojca taekwondzistki
Tak gestykulowano na Forum Romanum. Niezwykłe badanie polskich naukowców
Tak gestykulowano na Forum Romanum. Niezwykłe badanie polskich naukowców
Spłonął dom pani Barbary. 5 tysięcy zł nagrody za prawdę
Spłonął dom pani Barbary. 5 tysięcy zł nagrody za prawdę
Wyrok w sprawie śmierci Kamilka. Sąd w Częstochowie ogłosi decyzję w środę
Wyrok w sprawie śmierci Kamilka. Sąd w Częstochowie ogłosi decyzję w środę