Wskazali najgroźniejszy dzień na polskich drogach. Dane są jednoznaczne
W Polsce najwięcej wypadków wydarza się w piątki, a szczyt ryzyka przypada na sierpień. Mężczyźni odpowiadają za ponad dwie trzecie zdarzeń – podaje Polska Agencja Prasowa, powołując się na dane policji i Komisji Europejskiej.
Najważniejsze informacje
- W 2025 r. w Polsce wskaźnik śmiertelności to 45 zgonów na mln mieszkańców; w UE średnio 43.
- Najwięcej wypadków notuje się w piątki i w sierpniu; sprawcami w 72,2 proc. są mężczyźni.
- Polska według KE jest na dobrej drodze do redukcji ofiar śmiertelnych o 50 proc. do 2030 r.
Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, ustanowiony przez Komisję Europejską w 2007 r., przypomina o wciąż wysokich kosztach wypadków na drogach. Według danych przywołanych przez PAP, mimo poprawy w skali Unii Europejskiej i w Polsce, problem pozostaje znaczący. KE szacuje, że w 2025 r. na europejskich drogach zginęło ok. 19,4 tys. osób, czyli o trzy proc. mniej niż rok wcześniej. To tło dla najnowszych liczb z Polski i zapowiadanych celów bezpieczeństwa.
Policyjne statystyki przytaczane przez PAP wskazują wyraźne wzorce. W 2025 r. najwięcej wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych odnotowano w sierpniu: odpowiednio 10,7 proc., 11,4 proc. i 10,8 proc. W podziale na dni tygodnia najgroźniejsze okazały się piątki, z udziałami 16,8 proc. zdarzeń, 16,9 proc. zabitych i 16,7 proc. rannych. To ważna wskazówka dla planujących podróże w szczycie sezonu oraz przy weekendowych wyjazdach.
Dwie nastolatki na jednej hulajnodze. Wjechały wprost w auto
W ujęciu rocznym, jak podaje Biuro Ruchu Drogowego KGP, w 2025 r. doszło do 21 tys. wypadków. Zginęło ponad 1,6 tys. osób, a obrażenia odniosło ponad 24,7 tys. To mniej niż w 2024 r.: o 519 wypadków, 245 ofiar śmiertelnych i 67 rannych. Spadki potwierdzają trend poprawy, choć wciąż widać obszary dużego ryzyka.
Gdzie najczęściej dochodzi do wypadków?
Większość zdarzeń ma miejsce w obszarze zabudowanym, jednak to poza nim dochodzi do najcięższych konsekwencji – w co szóstym takim wypadku ginie człowiek, podczas gdy w miastach w co dwudziestym trzecim. Najwięcej zdarzeń miało miejsce na prostych odcinkach dróg – 12 482 przypadki. Kolejnym niebezpiecznym punktem są skrzyżowania z pierwszeństwem przejazdu: 5 087 wypadków, 211 zabitych i 6 077 rannych. Dane te pomagają precyzyjniej kierować działania prewencyjne i inżynieryjne.
Do najczęstszych przyczyn policja zalicza nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, niedostosowanie prędkości do warunków oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu. Według statystyk sprawcami najczęściej byli mężczyźni – 72,2 proc. przypadków. W ocenie funkcjonariuszy majówka 2026 r. nie odbiegała od trendu: od 30 kwietnia do 3 maja doszło do 278 wypadków, z 20 ofiarami śmiertelnymi i 321 rannymi. – Liczba wypadków, osób zabitych i rannych pozostaje na podobnym poziomie jak w analogicznym okresie ubiegłego roku – poinformował kom. Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu Drogowego KGP.
Polska na ścieżce poprawy według Komisji Europejskiej
Komisja Europejska odnotowuje, że średni wskaźnik w UE w 2025 r. wyniósł 43 zgony na mln mieszkańców, o dwa mniej niż rok wcześniej. Polska osiągnęła poziom 45, co sytuuje nas powyżej średniej, ale KE wskazuje nas, obok Belgii, Bułgarii, Danii i Rumunii, jako kraje na dobrej drodze do redukcji śmiertelności o 50 proc. do 2030 r. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce liczba ofiar śmiertelnych spadła o 35 proc. względem 2019 r., co KE oceniła pozytywnie.
Kwietniowe dane KGP także pokazują stopniową poprawę. W kwietniu 2026 r. doszło do 1 535 wypadków (107 zabitych, 1 760 rannych), podczas gdy rok wcześniej było ich 1 762 (104 zabitych, 2 095 rannych). Różnice w liczbie poszkodowanych sugerują, że działania nadzorcze i poprawa infrastruktury przynoszą efekty, choć wahania miesiąc do miesiąca pozostają widoczne.