Korea Północna szykuje odpowiedź. Napięcie na granicy

Jakub Artych
Inter-Korean Summit 2018
PANMUNJOM, SOUTH KOREA - APRIL 27:  North Koraen Leader Kim Jong Un (L) and sister Kim Yo Jong attend the Inter-Korean Summit at the Peace House on April 27, 2018 in Panmunjom, South Korea. Kim and Moon meet at the border today for the third-ever inter-Korean summit talks after the 1945 division of the peninsula, and first since 2007 between then President Roh Moo-hyun of South Korea and Leader Kim Jong-il of North Korea. (Photo by Korea Summit Press Pool/Getty Images)
Pool
Politics, Diplomacy, Panmunjom, FeedRouted_Global, topix, bestofKorea Północna szykuje odpowiedź. Napięcie na granicy
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2018 Korea Summit Press Pool

Korea Północna zapowiada uruchomienie nowych środków reagowania i głośników propagandowych przy granicy z Koreą Południową. Jak podaje PAP, to odpowiedź Pjongjangu na strzały ostrzegawcze i wypowiedzi polityków z Seulu.

Najważniejsze informacje

  • Głośniki skierowane w stronę Korei Południowej mają być gotowe do działania w ciągu kilku dni.
  • Kim Jo Dzong zagroziła natychmiastowym odwetem za każdy "błąd wynikający z brawury".
  • Napięcie na Półwyspie Koreańskim wzrosło po eksplozji miny w Strefie Zdemilitaryzowanej.

Siostra Kim Dzong Una - Kim Jo Dzong poinformowała, że nowe środki reagowania zostaną postawione w stan gotowości bojowej wzdłuż całej południowej granicy Korei Północnej. Jak podała oficjalna agencja KCNA, Pjongjang przygotowuje również głośniki propagandowe skierowane w stronę Korei Południowej. Według PAP urządzenia mają zacząć działać w ciągu kilku dni.

Dyrektor Departamentu Spraw Ogólnych Partii Pracy Korei oceniła, że wzmocnienie wojskowej linii demarkacyjnej może zmniejszyć ryzyko zbrojnych incydentów. Jednocześnie ostrzegła władze w Seulu, że każdy "błąd wynikający z brawury" spotka się z natychmiastową reakcją. W komunikacie Pjongjang zapowiedział również "bezwarunkową eliminację" sił przeciwnika.


WIDEO
Ministra o działaniach Trumpa. "Traci na tym cały świat"

Napięcie między obiema Koreami rośnie od września. W wyniku wybuchu miny w Strefie Zdemilitaryzowanej, oddzielającej oba państwa, rannych zostało trzech południowokoreańskich żołnierzy. Śledztwo przeprowadzone przez armię Korei Południowej i Dowództwo ONZ wykazało, że miny mieli podłożyć północnokoreańscy żołnierze. Pjongjang odrzucił te zarzuty, twierdząc, że ustalenia są fałszywe.

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych Kim Biung Dzu, poseł południowokoreańskiej Partii Demokratycznej. Oskarżył władze Korei Północnej o odwracanie uwagi od sprawy i zażądał przeprosin. Na jego wpis odpowiedziała Kim Jo Dzong, publikując własny komunikat.

Nigdy wcześniej nie spotkałam tak głupiej i żałosnej osoby. Przestań bełkotać i natychmiast zamknij usta – napisała, odnosząc się do wypowiedzi parlamentarzysty.

Korea Północna szykuje odpowiedź

Agencja Yonhap zwróciła uwagę, że ostrzeżenia Kim Jo Dzong nie pojawiły się w północnokoreańskich mediach drukowanych, w tym w dzienniku "Rodong Sinmun". Prof. Jang Mu Dzin z Uniwersytetu Studiów Północnokoreańskich uważa, że władze mogą w ten sposób próbować uspokoić żołnierzy i ich rodziny.

Analitycy podkreślają, że postawienie głośników w stan gotowości nie oznacza jeszcze, że zostaną one uruchomione. Ich zdaniem Pjongjang pokazuje w ten sposób, że jest gotowy zaostrzyć sytuację, ale jednocześnie chce uniknąć bezpośredniego starcia. Oba państwa koreańskie formalnie nadal pozostają w stanie wojny. Walki z lat 1950–1953 zakończyły się rozejmem, a nie traktatem pokojowym.

Wybrane dla Ciebie