Dramat Polaka w Niemczech. 48-latek wykonywał swoją pracę

Mateusz Domański
Wypadek Polaka w Niemczech (zdjęcie poglądowe).Wypadek Polaka w Niemczech (zdjęcie poglądowe).
Źródło zdjęć: © AI, Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

48-letni Polak został ciężko ranny podczas prac na dachu hali w niemieckim Soest. Stanął na płycie, która nie utrzymała jego ciężaru, i spadł ponad siedem metrów na betonową posadzkę - informuje Hellwegradio.

Do wypadku doszło we wtorek (20 października), około godz. 10, na terenie między ulicami Elfser Weg i Friedrich-Bertram-Weg w południowo-wschodniej części Soest. Pracownicy podwykonawcy usuwali płyty azbestowe ze starego dachu. Był to etap przygotowań do rozbiórki hali. W przyszłości na tej działce ma powstać obiekt do gry w padla.

Podczas pracy jeden z mężczyzn wszedł na płytę doświetlającą dach. Płyta ustąpiła pod jego ciężarem. 48-latek przebił się przez dach i spadł na znajdującą się ponad siedem metrów niżej betonową posadzkę.

Koledzy natychmiast wezwali pomoc. Zanim na miejsce dotarli ratownicy i lekarz, poszkodowanemu udzielono pierwszej pomocy. W pobliżu, przy budynku straży pożarnej, wylądował śmigłowiec ratunkowy. Ciężko rannego mężczyznę przetransportowano nim do szpitala w Bochum.

Poszkodowany to 48-letni Polak

We wtorek policji nie udało się ustalić tożsamości poszkodowanego na miejscu wypadku. W środę po południu do komisariatu w Soest zgłosił się jego pracodawca wraz z adwokatem. Przekazał funkcjonariuszom, że ranny to 48-letni Polak zatrudniony przez firmę, która miała usunąć płyty z dachu.

Nie podano szczegółowych informacji o obrażeniach ani o obecnym stanie mężczyzny. Według Hellwegradio informacje dotyczące jego zdrowia mają w pierwszej kolejności otrzymać bliscy.

Okoliczności wypadku wyjaśniają policja kryminalna oraz urząd odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracy w Arnsbergu. Śledczy mają ustalić między innymi, jakie zabezpieczenia zastosowano podczas robót na dachu.

Wybrane dla Ciebie