Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk po raz kolejny uchwyciła niezwykłe sceny. Tym razem udało się zarejestrować dziki w "leśnym SPA".
Nasza fotopułapka przyłapała dziki na gorącym uczynku! Po kąpieli przyszedł czas na porządny... masaż o korę drzewa - czytamy we wpisie Nadleśnictwa Pułtusk.
- Błotna maseczka chłodzi w upalne dni i chroni przed owadami, a ocieranie się o drzewo pomaga pozbyć się zaschniętego błota wraz z kleszczami - wyjaśniają leśnicy.
Czym jest "babrzysko"?
Dzięki wpisowi możemy również poznać kilka określeń z gwary łowieckiej.
- Błotniste miejsce kąpieli to babrzysko. Ocieranie się o pień to czochranie się, a wybrane drzewo to czochradło - wyliczają leśnicy.
Pozostawianie przez dzika błota i zapachu na korze drzewa to... malowanie. A oto leśni "artyści" w pełnej krasie:
Samiec dzika, zwany odyńcem, jest większy od samicy - lochy. Odyniec uzbrojony jest w wystające na zewnątrz kły. Górne nazywane są szablami, a dolne - fajkami. Dziki żywią się głównie żołędziami oraz orzeszkami buka tzw. bukwią. Ryjąc w ściółce leśnej (buchtując) wyszukują larwy owadów i zjadają je. Takie działanie dzików bywa bardzo pożyteczne, ponieważ może ograniczać nagły wzrost populacji szkodników.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.