Najważniejsze informacje
- O 19 wzrosła liczba wraków dostępnych bez zezwoleń w Bałtyku.
- Nowe zasady ogłosił Urząd Morski w Gdyni, a pełna lista obejmuje 64 obiekty.
- Zmiany mają pobudzić turystykę i uprościć procedury dla nurków.
19 nowych wraków i uproszczone zasady na Bałtyku
Podwodne obiekty dobrano biorąc pod uwagę nie tylko ich stan techniczny i lokalizację, ale również bezpieczeństwo żeglugi i wymogi ochrony środowiska oraz dziedzictwa kulturowego. Wyselekcjonowane wraki zostały podzielone według głębokości: 43 znajdują się do 50 m pod powierzchnią, m.in. "Wicher", "Groźny" czy "Bryza", natomiast 21 to obiekty głębsze, w tym "Franken" oraz okręt podwodny U 768.
Nurkowanie na wrakach Bałtyku – lista i praktyczne zasady
Na liście nowych miejsc znalazły się obiekty znane z różnorodnego stopnia trudności penetracji – od "Rozwleczonego parowca", przez samolot Ju 88, holownik "Volmer", po szkuty "Helena", "Leopold" oraz "Catharina". Uzupełnieniem są także wraki na głębokości powyżej 50 m, m.in. trałowiec M-85 i torpedowce T3, T5.
Zasady różnią się w zależności od głębokości. W przypadku nurkowań głębszych niż 50 metrów, Urząd Morski w Gdyni zaleca pozostawienie planu nurkowania w kapitanacie lub bosmanacie portu – rozwiązanie to ma poprawić bezpieczeństwo i umożliwić reakcję służb w razie wypadku.
Eksperci o otwarciu wraków i potencjale turystycznym
Według Tomasza Stachury, nurka z grupy Baltictech, blisko połowa z nowych pozycji to odkrycia środowiska nurkowego, wśród nich wrak Junkersa Ju 88 położony nieopodal portu w Helu. Ekspert podkreśla, że wcześniejsza biurokracja ograniczała możliwości rozwoju turystyki specjalistycznej: – Uzyskanie zgody na niektóre obiekty potrafiło trwać nawet miesiąc – stwierdził w rozmowie z PAP.
Zdaniem Stachury, otwarcie kolejnych obiektów dla nurków pozwoli promować region i poprawi jego atrakcyjność na mapie Europy. Dodał również, że środowisko walczy o udostępnienie tzw. wraków-mogił pod opieką licencjonowanych przewodników, co mogłoby zwiększyć ochronę i monitoring najważniejszych miejsc pamięci.
Turystyka wrakowa a ochrona dziedzictwa podwodnego
Magdalena Kierzkowska, rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni, w rozmowie z PAP przypomniała, że niekontrolowana eksploracja przyczynia się do niszczenia zabytków.
Doświadczenia ostatnich dekad pokazały, że niekontrolowana eksploracja wraków prowadziła niejednokrotnie do niszczenia i nielegalnego pozyskiwania zabytkowych elementów.
Jak podkreśla, coraz większa świadomość nurków pomaga dbać o stan wraków, które pozostają atrakcją tak długo, jak są dobrze zachowane.
W 2025 r. na bałtyckich wrakach pod jurysdykcją Urzędu Morskiego w Gdyni nurkowało blisko 3,6 tys. osób, a najczęściej były to wyprawy z Helu i Jastarni. Wciąż jednak, jak zwraca uwagę ekspert, różnice w podejściu administracji są zauważalne – tylko Urząd Morski w Gdyni prowadzi tak otwartą listę, podczas gdy w Szczecinie podobnych udogodnień nie wprowadzono.