Napad na jubilera. Policja zatrzymała cztery osoby. "Blisko 600 tys. złotych"

Blisko 600 tysięcy złotych padło łupem złodziei, którzy w piątek, 18 września, dokonali kradzieży w sklepie jubilerskim w Limanowej (woj. małopolskie). Po 48 godzinach policjanci zatrzymali cztery osoby: dwóch głównych sprawców i dwie osoby mogące mieć związek z przestępstwem. Podczas zatrzymania podejrzewani wyrzucili przez okno małe pakunki.

Zatrzymano cztery osobyZatrzymano cztery osoby
Źródło zdjęć: © Małopolska Policja
Aneta Polak

Jak opisywaliśmy wcześniej, do zuchwałej kradzieży doszło w piątkowy poranek w galerii handlowej w Limanowej.

Do sklepu jubilerskiego w jednej z galerii handlowych w Limanowej wszedł mężczyzna, który poprosił ekspedientkę o pokazanie mu złotego łańcuszka. Podczas przymierzania sięgnął po tackę ze złotymi wyrobami, po czym wybiegł ze sklepu. Jak się okazało, ukradł biżuterię o wartości blisko 600 tysięcy złotych – relacjonuje małopolska policja.

Policjanci szybko ustalili, że sprawca nie działał sam. Drugi z mężczyzn stał "na czatach". Po kradzieży odjechali razem samochodem.

Zatrzymano sprawców

W niedzielę rano, 20 września, w jednym z wynajętych apartamentów w centrum Krakowa zatrzymano cztery osoby. Jak podano w komunikacie małopolskiej policji, to 39-latek, dwóch 20-latków, a także 26-letnia kobieta (w komunikacie pojawiły się pewne niespójności co do wieku zatrzymanych). Wszyscy są mieszkańcami powiatu nowosądeckiego.

Blisko 600 tysięcy złotych padło łupem złodziei,
Blisko 600 tysięcy złotych padło łupem złodziei © Małopolska policja

Wyrzucili narkotyki przez okno

39-latek brał bezpośredni udział w kradzieży. – Rola pozostałych zatrzymanych będzie wyjaśniana – podkreślono w komunikacie.

Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli kilkadziesiąt tysięcy złotych. W trakcie zatrzymania podejrzewani wyrzucili przez okno pakunki – okazało się, że są to narkotyki – informuje małopolska policja.
Narkotyki wyrzucone przez okno
Próbowali się pozbyć narkotyków © Małopolska Policja

W komunikacie podkreślono też, że zatrzymania są efektem intensywnej pracy policjantów z Limanowej i Krakowa.

Na miejscu zdarzenia zabezpieczali ślady, analizowali zapisy monitoringu, ustalali świadków oraz gromadzili informacje, które mogły pomóc w ustaleniu sprawcy i jego wspólników – czytamy.

W mediach opublikowano wizerunek jednego z mężczyzn oraz pojazdu, którym sprawcy mogli się poruszać. Okazało się, że komunikat spotkał się z dużym odzewem. Mundurowi sprawdzali napływające do nich sygnały.

Wybrane dla Ciebie