Ma 105 lat. Niemiecki zbrodniarz w końcu usłyszał zarzuty

Niemiecka prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko 105-letniemu byłemu żołnierzowi Wehrmachtu. Jest podejrzany o współudział w masowym morderstwie jeńców wojennych w obozie Stalag 326 Senne. To jeden z najstarszych, o ile nie najstarszy podejrzany w historii Niemiec.

Stalag 326 - zdjęcie z 1941 rokuStalag 326 - zdjęcie z 1941 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Historical
Rafał Strzelec

Niemiecki wymiar sprawiedliwości po raz kolejny dowodzi, że zbrodnie z czasów II wojny światowej nie ulegają przedawnieniu. Jak informuje niemiecki dziennik "Bild", prokuratura w Dortmundzie podjęła czynności wobec 105-letniego mężczyzny, który w trakcie wojny pełnił służbę jako strażnik w obozie jenieckim Stalag 326 VI K Senne w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Przez ten ponurej sławy obóz przeszło ponad 300 tysięcy więźniów. Panowały w nim nieludzkie warunki – osadzeni cierpieli z powodu głodu, szalejących chorób, pracy przymusowej i brutalności wstrząsającej codzienności. Większość jeńców stanowili żołnierze radzieccy, lecz wśród więzionych znajdowali się także Polacy, Francuzi, Serbowie, Włosi i Belgowie. Szacuje się, że w wyniku nieludzkiego traktowania życie straciło tam od 15 do nawet 70 tysięcy osób.

Wspomniany 105-latek jest podejrzany o "pomocnictwo w wielokrotnym zabójstwie poprzez pełnienie służby strażniczej w Senne". Strażnikami w obozie byli żołnierze Wehrmachtu, z których większość należała do terytorialnego batalionu wojsk strażniczych. Wojska USA ostatecznie wyzwoliły obóz 2 kwietnia 1945 r., na zaledwie kilka tygodni przed kapitulacją nazistowskich Niemiec i końcem wojny w Europie.

Teraz, ponad 81 lat później, niemieccy prokuratorzy wciąż ścigają osoby podejrzane o udział w zbrodniach nazistowskich. To nadzwyczajne śledztwo rozpoczęło się po tym, jak w lutym niemiecka Centrala Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu przekazała sprawę prokuraturze w Dortmundzie. Śledztwem objęto również drugiego byłego strażnika Stalagu 326, jednak mężczyzna w międzyczasie zmarł.

Michael Otte, zastępca szefa urzędu w Ludwigsburgu, potwierdził gazecie "Bild": "Strażnik obozu jenieckiego Senne, którego sprawa toczy się przed prokuraturą w Dortmundzie, ma już 105 lat". Mężczyzna może być jednym z najstarszych podejrzanych o popełnienie przestępstwa, wobec których niemiecka prokuratura kiedykolwiek prowadziła śledztwo.

Jego skrajnie zaawansowany wiek nie wyklucza automatycznie ścigania. Morderstwo i pomocnictwo w morderstwie nie przedawniają się w Niemczech, choć ewentualny proces będzie zależał od tego, czy stan zdrowia podejrzanego pozwoli mu na udział w postępowaniu. Prokuratura w Dortmundzie prowadzi osobne śledztwo w sprawie innego byłego strażnika Wehrmachtu, który miał 100 lat, gdy rozpoczęto dochodzenie w sprawie jego roli w obozie jenieckim w Hemer.

Niemcy kontynuują ściganie sędziwych podejrzanych kilkadziesiąt lat po Holokauście. W grudniu 2022 r. 97-letnia była sekretarka obozu koncentracyjnego Stutthof, Irmgard Furchner, została skazana za pomocnictwo w zabójstwie 10 505 osób oraz usiłowanie zabójstwa w 5 przypadkach. Otrzymała wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na mocy prawa dla nieletnich, ponieważ w momencie popełniania zbrodni miała 18 i 19 lat.

Wybrane dla Ciebie