Ratko Mladić zmarł w wieku 84 lat. W 2011 r. został schwytany po 16 latach ukrywania się i skazany przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii za ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości podczas wojny w Bośni i Hercegowinie z lat 1992-1995. Oddziały dowodzone przez Mladicia odpowiadały m.in. za masakrę 8 tys. mężczyzn i chłopców w Srebrenicy w 1995 r. i trwające ponad trzy lata oblężenie Sarajewa. Serbski wojskowy był nazywany "rzeźnikiem Bałkanów".
Mladić nie przyznał się do popełnionych zbrodni. Odwoływał się od wyroku, ale ten on podtrzymany w 2021 r. "Kat Srebrnicy" odsiadywał karę w Holandii, w więzieniu w Hadze. Po śmierci wojskowego rodzina przekazała, że zmagał się z problemami zdrowotnymi.
Była córką zbrodniarza. Odebrała sobie życie
Skala zbrodni, jakich dokonał Mladić, przeraziła jego córkę Anę. "Corriere della Sera" wspomina, że wojskowy mówił do niej "mój synu", choć miał też męską latorośl - Darko. Ratko Mladić miał dawać swojej córce do rozbierania i czyszczenia pistolet Zastava, pamiątkę z czasów akademii wojskowej. Mówił jej, że pewnego dnia przekaże tę broń swojemu synowi, czyli wnukowi Mladicia.
Clara Uson, autorka książki "Córka wschodu" o życiu Any pisała, że relacja Ratko i jego córki była niezwykle bliska. Z czasem jednak jej stosunek do ojca zmienił się diametralnie. Gdy była w Moskwie, miała usłyszeć o torturach i i gwałtach na ludności cywilnej w Bośni, których dokonywali podwładni jej ojca. Te informacje ją przerosły. Wróciła do kraju zupełnie odmieniona, choć nie wiadomo, czy to tam po raz pierwszy usłyszała o okrutnym obliczu Ratko Mladicia
24 marca 1994 r. wyjęła wspomnianą Zastavę i popełniła samobójstwo. - Istnieje Mladić sprzed śmierci Any i Mladić po jej śmierci. Człowiek oszalały z bólu, zrozpaczony. Jestem przekonana, że Srebrenica była zemstą na świecie. Eksperci wojskowi mówią, że zabicie tylu ludzi nie miało żadnego sensu, nawet z punktu widzenia strategicznego- uważa Clara Uson.
Mladić podczas ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości miał w tajemnicy odwiedzać grób córki. Nigdy nie zaakceptował, że odebrała sobie życie. Jego zdaniem została zamordowana.
Gdy w 2011 r. był już aresztowany, poprosił o ostatnią przysługę przed wydaniem go MTK i ekstradycją do Hagi. Chciał raz jeszcze odwiedzić grób córki, który znajduje się w Belgradzie. Wizyta miała miejsce przy asyście kilkudziesięciu policjantów. Wszystko trwało około 20 minut. Po chwili zadumy nad grobem córki wrócił do aresztu.