Mamdani apeluje do Trumpa. Nowy Jork nie chce ICE
W czwartek w Nowym Jorku agent ICE postrzelił mężczyznę prowadzącego pojazd z 5-letnim dzieckiem w foteliku. Burmistrz Zohran Mamdani nazwał ten atak "niedopuszczalnym i niezwykle poważnym" i apelował do ICE o opuszczenie miasta. W Nowym Jorku wybuchły protesty przeciwko agencji.
W czwartek na Manhattanie doszło do strzelaniny. Podczas próby aresztowania zamaskowany agent ICE postrzelił siedzącego w samochodzie mężczyznę. Na tylnym siedzeniu siedziało 5-letnie dziecko. Po zdarzeniu w mieście wybuchły protesty.
Na nagraniach widać, jak mieszkańcy przepychali się z policją i skandują hasła, takie jak "nie chcemy ICE na naszych ulicach". Burmistrz Nowego Jorku także pojawił się na demonstracji, gdzie wygłosił przemówienie.
Zohran Mamdani powiedział, że rozmawiał z Donaldem Trumpem przez dwie godziny, prosząc go o wypuszczenie postrzelonego mężczyzny. Jednak nie udało mu się przekonać prezydenta, a mężczyzna został aresztowany.
Burmistrz prosił także Trumpa o wycofanie się agentów ICE z Nowego Jorku. "Nie chcemy ICE na naszych ulicach, w szkołach i szpitalach. ICE zagraża bezpieczeństwu publicznemu. Sprawia, że czujemy się mniej bezpieczni" – krzyczał do tłumu.
Postrzelony Dominikańczyk był poprzednio dwukrotnie aresztowany - raz za rozbój z użyciem broni palnej w 2023 r. i raz za sprzedaż narkotyków w 2025 r.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.