Mąż Emilii Koprowskiej po badaniu wariografem. "Uważam się za osobę niewinną"

Poszukiwania 37-letniej Emilii Koprowskiej trwają już ponad 40 dni. – Uważam się dalej za osobę niewinną. Osobę, która jej nie skrzywdziła – przekonuje pan Krystian, mąż 37-latki, w programie "Uwaga!" TVN. Głos zabrał także biegły, który przeprowadził badanie wariografem męża zaginionej kobiety.

Trwają poszukiwania Emilii KoprowskiejTrwają poszukiwania Emilii Koprowskiej
Źródło zdjęć: © Facebook, screenshot
Aneta Polak

Zagadka zaginięcia Emilii Koprowskiej wciąż nie została rozwiązana. Trwają intensywne poszukiwania. Program "Uwaga!" TVN przedstawił nowe ustalenia dotyczące tej sprawy.

Policja uzyskała dostęp do części rozmów zapisanych w telefonie 37-latki. – Mamy dostęp do kilku konwersacji, które nawiązywała zaginiona. Policjanci nadal starają się wyczytać z tego telefonu jak najwięcej – przekazała mł. asp. Paulina Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

Jak informowano już wcześniej, odnaleziono także plecak należący do kobiety. Znalazł go rolnik, który zauważył przedmiot leżący na ziemi.

Podchodząc bliżej, zobaczyłem, że to jest damski plecak. Były tam klucze od samochodu i pęk kluczy domowych. Zięć wpadł na trop, że ten plecak pasuje do tej kobiety, która zaginęła – relacjonuje rozmówca "Uwagi". – Deszcze tutaj padały i plecak, leżąc na ziemi, był obłocony. Nie był świeżo rzucony. Widocznie leżał już tam parę dni – podkreśla.

Mąż Emilii Koprowskiej po badaniu wariografem

Wiadomo, że kobieta przed zaginięciem pokłóciła się z mężem. Policja przyznała, że mężczyzna przekazywał informacje mijające się z rzeczywistością i kilkakrotnie zmieniał swoje zeznania dotyczące okoliczności zaginięcia żony.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, pan Krystian został przesłuchany przez prokuraturę. Poddał się także badaniu wariografem.

Chciałem oczyścić swoje dobre imię. Nie miałem nic wspólnego z zaginięciem żony. Zobaczymy, co wariograf przyniesie. Uważam, że będzie tak, jak powinno być, że zostanę oczyszczony – powiedział w "Uwadze".

– Uważam się dalej za osobę niewinną. Osobę, która jej nie skrzywdziła – podkreślił pan Krystian.

Winny się czuję tylko tego, że tamtego dnia straciłem cierpliwość i postanowiłem zrobić coś dla siebie, czyli pojechałem spotkać się z synem. Że tamtego dnia moja cierpliwość dobiegła końca i postanowiłem postawić na siebie. Bo dzisiaj, znając całą tę historię, inaczej bym zareagował. Na pewno bym sobie nie pozwolił zostawić kogoś na dłużej – stwierdził.

Przeprowadził badanie wariografem

Reporterka "Uwagi" rozmawiała także z biegłym, który przeprowadził badanie wariografem. Dr Marcin Gołaszewski zaznaczył, że na pełną opinię trzeba poczekać.

Jeżeli chodzi o ten konkretny przypadek, to śledczy znają już moje wskazówki na ten temat. Oczywiście na pełną opinię trzeba czekać, bo to jest czasochłonne, to wymaga pracy – podkreślił.

Dodał również, że sam fakt, iż ktoś poddaje się badaniu poligraficznemu, o niczym nie przesądza.

Śledztwo na razie toczy się w sprawie. Nikomu nie postawiono zarzutów. Rodzina nie traci nadziei na odnalezienie kobiety całej i zdrowej.

Emilia Koprowska zaginęła w ostatnią niedzielę sierpnia, po festiwalu muzyki techno w Darłowie. Od tamtej pory nie nawiązała kontaktu z bliskimi.

Wybrane dla Ciebie