Jak relacjonuje lokalna gazeta z Ceuty, do zdarzenia miało dojść 30 lipca wieczorem w dzielnicy Loma Colmenar, przy ulicy Doctora Soraya. Mieszkaniec okolicy przekazał w rozmowie z "El Faro de Ceuta", że mężczyzna i kobieta, którzy mieli przy sobie kilkumiesięczne niemowlę, użyli drabiny, aby dostać się do okna znajdującego się na wyższym piętrze budynku.
Według świadka, gdy znaleźli się przy oknie, "wielokrotnie kopali w szybę, aż udało im się ją rozbić i wejść do środka". Mieszkaniec twierdzi, że próbował ich powstrzymać i ostrzegał, by nie wchodzili do domu, jednak bezskutecznie.
Po wtargnięciu do budynku świadek miał powiadomić policję. Jak twierdzi, "funkcjonariusze nie przyjechali na miejsce". Hiszpańskie władze nie potwierdziły dotąd oficjalnie przebiegu tego zdarzenia ani nie poinformowały o ewentualnej interwencji w tej sprawie.
Kryzys migracyjny w Ceucie
Przypomnijmy, że w hiszpańskiej eksklawie w Afryce trwa kryzys migracyjny. Od tygodnia służby zmagają się z naporem ludzi z Maroka w kierunku terytorium Hiszpanii. Szacuje się, że przez granicę przedarło się nawet do 2 tys. osób.
Według "El País" liczba ofiar śmiertelnych, które zginęły podczas próby dopłynięcia wpław z Maroka, wzrosła już do 19. Szacuje się, że tylko ubiegłej nocy do Ceuty wtargnęło od 300 do 400 osób.
Jak przypomina money.pl, trzy tygodnie temu Sąd Najwyższy Hiszpanii orzekł, że migrant z Maroka, którego strażnicy graniczni siłą wycofali, gdy przedostał się przez morze na terytorium kraju, nie powinien być odsyłany w trybie natychmiastowym. Decyzja sądu spowodowała, że wzrósł napływ migrantów, a w czwartek (30 lipca) sytuacja wymknęła się spod kontroli.