Mieszkanka Gorlic straciła milion złotych. Oszuści użyli znanej metody
W związku z oszustwem "na pracownika banku" mieszkanka powiatu gorlickiego straciła ponad milion złotych. W tym samym czasie inny pokrzywdzony, który stawił się na komendzie w Gorlicach został oszukany metodą "na inwestycje". Mężczyzna stracił 250 tys. zł.
Kilka dni temu, do Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach zgłosiła się kobieta w średnim wieku, która została oszukana przez osoby podszywające się za pracowników banku.
Za pośrednictwem połączeń telefonicznych i korespondencji mailowej, która trwała kilka tygodni, podczas których, osoby te twierdziły, że nieznany sprawca zamierza uzyskać pożyczkę na jej dane osobowe, a jednocześnie pozostałe środki finansowe, które posiada na różnych kontach są zagrożone działaniami przestępczymi - relacjonuje małopolska policja.
Kobieta straciła ponad milion zł
W wyniku manipulacji i używanych przez przestępców wobec pokrzywdzonej socjotechnik, kobieta przekazała przestępcom środki finansowe o łącznej wartości ponad 1 miliona złotych.
Oszustwa noclegowe. Na co zwrócić uwagę, by nie paść ofiarą krętaczy?
Tego samego dnia do gorlickich funkcjonariuszy zgłosił się trzydziestokilkuletni mieszkaniec powiatu gorlickiego, oszukany w związku z inwestycjami na giełdzie w spółki, surowce i waluty.
Jak twierdził pokrzywdzony, około miesiąca wcześniej poznał na komunikatorze internetowym kobietę, która namówiła go do inwestycji, w różnego rodzaju aktywa, za pośrednictwem platform inwestycyjnych.
Bardzo szybko z pokrzywdzonym skontaktowały się osoby podające się z doradców inwestycyjnych, które przedstawiając rzekomą procedurę inwestycyjną, przekonały go do przekazania celem inwestycji posiadanych środków finansowych.
Po kilku dniach mężczyzna otrzymał informację, że w wyniku jego błędu przy wykonywaniu operacji inwestycyjnych, ma ujemne saldo na platformie inwestycyjnej i aby odzyskać zainwestowane pieniądze musi wpłacić dodatkowe środki. Pokrzywdzony nie godząc się na to, chciał odzyskać to co zainwestował, jednak nie miał już możliwości zalogowania się do swojego konta na platformie inwestycyjnej. "W wyniku tego procederu stracił 250 tys. zł" - ujawnia policja.
Policja po raz kolejny ostrzega przed oszustwami "na pracownika banku" oraz pochopnymi decyzjami o inwestowaniu na platformach inwestycyjnych.
• Bank nigdy nie prosi telefonicznie o podanie kodów SMS, haseł ani danych do logowania i nie należy ich podawać nikomu.
• Pracownicy banków nie zlecają klientom przelewów na "konta techniczne" ani "bezpieczne rachunki".
• Nie należy działać pod presją czasu i emocji - oszuści często straszą utratą pieniędzy i namawiają do jak najszybszej decyzji, bo inaczej stracimy środki.
W przypadku podejrzanego telefonu należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru.