Milion dolarów za informacje o 4-latku. Gus zniknął bez śladu. "Nie oszczędzamy"

Gus Lamont zaginął niemal rok temu na odludnej posesji w Australii. Mimo ogromnych poszukiwań chłopca wciąż nie udało się odnaleźć. Teraz władze zaoferowały rekordową nagrodę – milion dolarów za informacje, które pomogą wyjaśnić zagadkę.

.Milion dolarów za informacje o 4-latku. Gus zniknął bez śladu. "Nie oszczędzamy"
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Gus Lamont zniknął 27 września 2025 r. z rodzinnej posesji Oak Park Station, niedaleko miejscowości Yunta w Australii Południowej. Chłopiec miał wtedy cztery lata. Jak informuje "The Australian", niemal rok po jego zaginięciu władze zaoferowały aż 1 mln dolarów australijskich za informacje, które pomogą odnaleźć Gusa, ustalić, co się z nim stało lub doprowadzą do skazania osoby odpowiedzialnej za jego zaginięcie.

Decyzję o nagrodzie ogłosił premier Australii Peter Malinauskas. Polityk podkreślił, że śledczy przez wiele miesięcy wykorzystywali ogromne siły i środki, aby znaleźć dziecko.


WIDEO
Celebryci wdzięczą się na evencie „Top Model”: Tyszka robiący dzióbek, poprawiająca się Krupa i nie tylko

Nie oszczędzamy na tej sprawie. Sprawiedliwość musi zostać wymierzona – powiedział Malinauskas, zapowiadając nagrodę.

Śledczy nie ukrywają, że liczą przede wszystkim na osobę, która do tej pory milczała. Detektyw Darren Fielke, który kieruje zespołem zajmującym się sprawą, zaapelował do każdego, kto może posiadać choćby niewielką informację.

Gus zniknął z Oak Park Station. Według wcześniejszych ustaleń policji chłopiec około godz. 17 bawił się na zewnątrz, w pobliżu domu. Pół godziny później jego babcia wyszła, aby zawołać go do środka. Gusa już nie było. Rozpoczęły się poszukiwania, które z czasem przerodziły się w jedną z największych i najbardziej intensywnych akcji tego typu w historii Australii Południowej.

W pierwszych dniach policja zakładała, że dziecko mogło po prostu oddalić się od domu. W teren ruszyły setki osób. W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci, ratownicy, wolontariusze, żołnierze, tropiciele oraz specjalistyczne zespoły.

Z czasem sprawdzano kolejne obszary. Wykorzystywano także śmigłowce, drony i inne środki pozwalające przeszukiwać trudno dostępny teren.

Przeszukali ogromny teren. Bez śladu po chłopcu

W lutym policja poinformowała o przełomie w śledztwie. Zaginięcie Gusa zostało oficjalnie zakwalifikowane jako poważna sprawa kryminalna.

Śledczy przekazali wtedy, że wcześniejsze, bardzo dokładne poszukiwania nie przyniosły żadnego dowodu wskazującego na to, że chłopiec po prostu odszedł z terenu gospodarstwa. Policja nie znalazła również dowodów potwierdzających teorię o porwaniu przez przypadkową osobę.

Detektywi zaczęli natomiast skupiać się na osobach, które znały Gusa. Wcześniej policja informowała o osobie mieszkającej na Oak Park Station, która została uznana za podejrzaną. Jednocześnie śledczy wyraźnie zaznaczali, że rodzice chłopca nie są podejrzanymi.

Nie znaleźliśmy żadnych fizycznych ani innych dowodów wskazujących na to, że Gus po prostu odszedł – mówił wcześniej Darren Fielke.

Rodzina chłopca od miesięcy apeluje o pomoc. W lutym rodzice Gusa, Josh i Jess, opublikowali poruszające oświadczenie.

Nasze życie legło w gruzach, a każda chwila bez niego jest nie do zniesienia – napisali.

Rodzice zwrócili się także bezpośrednio do osoby, która może posiadać informacje dotyczące zaginięcia.

Jeśli ktoś wie, co się wydarzyło, błagamy tę osobę – lub każdego, kto mógł coś zobaczyć albo usłyszeć, aby się zgłosiła. Nawet najmniejszy szczegół może dać nam odpowiedzi, których tak bardzo potrzebujemy – apelowali.
Wybrane dla Ciebie