Odwiedziliśmy gospodarstwo Michała Bonisławskiego na Mazowszu, które prowadzi wspólnie z rodzicami. W hodowli znajduje się 150 krów mlecznych, a cały inwentarz wraz z młodzieżą liczy około 300 sztuk. W oborze kluczową rolę odgrywa automatyzacja – roboty udojowe gwarantują zwierzętom swobodę ruchu i dobrowolny dój, z kolei instalacja wentylacyjna z mikromgiełką wodną skutecznie obniża temperaturę wewnątrz budynku, chroniąc krowy przed stresem cieplnym - poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Potem ministerstwo napisało m.in. o tym, że na gospodarstwie Bonisławskiego powstaje gnojowica.
- W strukturze zasiewów dominują kukurydza, trawy, lucerna oraz zboża paszowe (jęczmień, pszenżyto i żyto), dzięki czemu z zakupu pochodzą jedynie niezbędne surowce białkowe i dodatki. Z kolei powstająca w gospodarstwie gnojowica trafia bezpośrednio do mikroinstalacji biogazowej, która przetwarza ją na bezwonny poferment i wraz z panelami fotowoltaicznymi zaspokaja niemal 100% zapotrzebowania gospodarstwa na prąd - pisał dalej resort kierowany przez Stefana Krajewskiego.
Młody rolnik szczególnie dumny był z serów, które wytwarzała jego mama.
W stadzie wciąż można spotkać krowy rasy Jersey, od których hodowlę zaczynał dziadek Michała. Ich wyjątkowo bogate w tłuszcz i białko mleko wzbogaca surowiec, z którego mama gospodarza w ramach Rolniczego Handlu Detalicznego (RHD) wytwarza na miejscu rzemieślnicze sery - czytamy na Facebooku.
Niestety 25 lipca Michał Bonisławski zginął w wypadku drogowym.
Dziękujemy za to pełne promieni "Dzień dobry". Dziękujemy za Twoją opowieść z pasją o hodowli krów. Dziękujemy za ciężką pracę i chęć dzielenia się radością, jaką dawała. Dziś żegnamy nie tylko świetnego gospodarza, ale przede wszystkim dobrego, niezwykle serdecznego człowieka. Składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie i Bliskim śp. Michała Bonisławskiego, rolnika z Mazowsza, który 25 lipca zginął w wypadku drogowym. Miał zaledwie 29 lat - poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Pogrzeb rolnika odbył się 29 lipca na cmentarzu parafialnym w Karniewie.