Samodzielne zbieranie owoców bezpośrednio od rolnika zyskuje w Polsce coraz większą popularność. To nie tylko doskonały sposób na zaoszczędzenie pieniędzy, ale przede wszystkim gwarancja świeżości oraz świetna forma aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu dla całej rodziny.
W Kolonii Tarło, na kameralnej, przydomowej plantacji, rośnie około 1500 krzewów borówki amerykańskiej. Co ważne dla osób dbających o zdrowie – owoce nie są pryskane chemikaliami, dzięki czemu możemy cieszyć się w pełni naturalnym, głębokim smakiem.
Na zainteresowanych samozbiorami czeka prawdziwe bogactwo odmian. Fani tych popularnych owoców bez trudu odnajdą tu swoje ulubione smaki – od klasycznego Bluecropa i Duke'a, przez Toro, Chandler i Patriot, aż po późniejszą odmianę Elliott.
Poszliśmy na samozbiory. Pełne pole chętnych. Rolnik obniżył cenę
Plantacja została zaprojektowana z myślą o maksymalnym komforcie odwiedzających. Wysokie, zadbane krzewy pozwalają na wygodne zbiory – owoce można rwać zarówno na stojąco, jak i na siedząco, co jest świetną wiadomością m.in. dla seniorów oraz rodzin z mniejszymi dziećmi.
Ile to kosztuje i jak się przygotować?
Samozbiory to także ogromna korzyść dla portfela. Za kilogram samodzielnie zebranych, świeżych borówek zapłacimy na miejscu jedynie 15 złotych. W tej cenie otrzymujemy produkt najwyższej jakości, który możemy od razu po powrocie zamrozić, przetworzyć na pyszne dżemy lub po prostu zjeść ze smakiem.
Gospodarz zadbał o pełną infrastrukturę dla odwiedzających. Na miejscu dostępne są:
- Bezpłatny parking dla samochodów,
- Dostęp do toalety (WC),
- Wydzielone miejsce na posiłek, gdzie można odpocząć w cieniu po udanych zbiorach,
- Możliwość zakupu owoców w ramach sprzedaży bezpośredniej (dla tych, którzy wolą kupić już gotowe, zebrane porcje).
Przed przyjazdem na miejsce koniecznie należy skontaktować się telefonicznie z gospodarzem, aby potwierdzić dostępność owoców danego dnia i zapowiedzieć swoją wizytę.