"Mówili, że muszę je bić". Wstrząsające słowa ws. świadków Jehowy

Sara i Edwin Kozubowie przez wiele lat byli świadkami Jehowy. Jakiś czas temu postanowili opuścić tę organizację. Teraz szczerze opowiadają o swoich doświadczeniach. Twierdzą, że sekta wyniszczała ich psychicznie.

Zrezygnowali z bycia świadkami JehowyZrezygnowali z bycia świadkami Jehowy
Źródło zdjęć: © @rozmowywdresie | Instagram
Mateusz Domański

Sara i Edwin Kozubowie wywodzą się z rodzin świadków Jehowy. Przez wiele lat trwali w tej wierze i nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, że ma to destrukcyjny wpływ na ich życie.

Ostatecznie odeszli z tej organizacji. Dziś mówią otwarcie o tym, że tkwili w "sekcie". O szczegółach rezygnacji opowiedzieli w podcaście Anny Kolasińskiej "Rozmowy w dresie". Wspominali o tym, że dostrzegli wiele nieścisłości w głoszonej przez świadków historii i destrukcyjny wpływ organizacji na psychikę.

Przez lata, odkąd pamiętam, bolały mnie pewne rzeczy w organizacji. Ze sobą się czułam bardzo źle. Potem urodziły nam się dzieci i też nie pasowały pewne rzeczy, bo w organizacji mi mówili, że ja muszę je bić, klapsy im dawać, bo nie siedzą grzecznie na zebraniu - powiedziała Sara.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Agnieszka Woźniak-Starak o wyborach prezydenckich w USA: "Chciałabym, żeby wygrała Kamala"

W zrozumieniu zakłamania całej organizacji pomógł jej mąż, który szukał wiedzy o świadkach Jehowy, poza organizacją, co teoretycznie było zabronione. Edwin dotarł do publikacji, które odmieniły jego tok myślenia.

Zacząłem chłonąć wszystko na temat świadków, co nie pochodzi od świadków. Dobrnąłem do takich źródeł i stwierdziłem, że nie ma szans. Nie wierzę w tę organizację. Jeszcze wtedy byłem wierzący. Powiedziałem Sarze, że wierzę w Boga, wierzę w Jezusa, ale nie wierzę w organizację. To nie jest organizacja Boża - podkreślił w podcaście.

Tak wyglądało jej dzieciństwo. "Jesteś odludkiem"

Z uwagi na przynależność do świadków Jehowy dzieciństwo Sary wyglądało zupełnie inaczej niż innych młodych ludzi. - Jako dziecko żyłam tym naprawdę bardzo intensywnie. W szkole nie bierze się udziału w urodzinach, we wszelkich świętach. Dziecko świadków nie bierze udziału w obchodach żadnego ze świąt - wyjaśniła.

Dorastasz w takim przeświadczeniu, że jesteś odludkiem, że cię ten świat nienawidzi i bezpiecznie czujesz się tylko w organizacji - podkreślała podczas rozmowy z Anną Kolasińską.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"