Ogłosili samozbiory. Tylko 7 czerwca. Cena może zaskoczyć
Sezon na samozbiory truskawek nabiera tempa. Do grona gospodarstw, które otwierają pola dla odwiedzających, dołączyło właśnie GRW Sosna – Warzywa i Truskawki z Miedźnej (woj. śląskie). Organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych na samodzielny zbiór owoców prosto z pola. Termin jest tylko jeden: 7 czerwca.
Jak poinformowano we wpisie opublikowanym na Facebooku, samozbiory odbędą się w niedzielę, 7 czerwca 2026 r., w godzinach od 10:00 do 17:00. Zasady są proste – odwiedzający przyjeżdżają na miejsce, otrzymują wskazanie pola i koszyczki, a następnie zbierają tyle owoców, ile chcą.
Po zakończeniu truskawki są ważone i przesypywane do własnych pojemników. Organizatorzy podkreślają, że nie obowiązują wcześniejsze zapisy ani rezerwacje. Wystarczy przyjechać. Cena została ustalona na 9 zł za kilogram.
Samozbiory wróciły na pola. Ale ceny są bardzo różne
Choć samozbiory kojarzą się wielu osobom z tańszą alternatywą dla zakupów na targu czy w sklepie, rzeczywistość wygląda dziś znacznie bardziej różnorodnie. W zależności od regionu i sytuacji na plantacji ceny mogą wahać się nawet od 5 do 18 zł za kilogram.
Najdrożej było na jednej z najbardziej rozpoznawalnych plantacji w Księżym Lesie na Śląsku, gdzie pojawiały się stawki 17–18 zł za kilogram. Tam obowiązywały również wcześniejsze zapisy telefoniczne oraz limity wejść – maksymalnie 200 osób dziennie.
Z kolei na Dolnym Śląsku ceny były zauważalnie niższe. W Ozorowicach plantatorka zapraszała na zbiór po 8 zł za kilogram, a w Bukówku w gminie Środa Śląska pojawiła się oferta nawet za 5 zł za kilogram.
Skąd takie różnice? Rolnicy wskazują kilka powodów
Plantatorzy podkreślają, że cena samozbiorów nie zależy wyłącznie od chęci przyciągnięcia klientów. Właściciele gospodarstw tłumaczyli, że znaczenie ma między innymi wiek plantacji, dostępność owoców i koszty utrzymania upraw. W jednym z gospodarstw niższą cenę tłumaczono tym, że owoce pochodziły z młodych, niedawno posadzonych krzewów.
Pojawia się też temat pogody. Rolnicy wskazywali na skutki przymrozków i straty w części upraw. Szkody na niektórych fragmentach plantacji miały sięgać nawet 50 proc. zbiorów.
Dla jednych oszczędność, dla innych atrakcja na cały dzień
Mimo rosnących kosztów samozbiory wciąż przyciągają tłumy. Dla części osób liczy się możliwość kupienia świeżych owoców bez pośredników. Dla innych równie ważne jest samo doświadczenie.
Plantatorzy zwracają uwagę, że na pola często przyjeżdżają całe rodziny z dziećmi. To okazja, by pokazać najmłodszym, jak wygląda uprawa i skąd biorą się owoce. Nie brakuje też osób, które traktują taki wyjazd jak weekendową atrakcję – kilka godzin na świeżym powietrzu i bagażnik pełen truskawek na domowe przetwory.