Atak na motorniczą. Agresor rozbił butelkę i groził szkłem

Motornicza z Poznania padła ofiarą napaści. Agresor nie tylko uderzył kobietę, ale dodatkowo straszył ją rozbitą butelką. Do incydentu doszło 5 czerwca na pętli tramwajowej przy ul. Stróżyńskiego. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie 39-letniego napastnika.

Motornicza z Poznania ofiarą napaściMotornicza z Poznania ofiarą napaści
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do incydentu doszło na pętli tramwajowej przy ul. Stróżyńskiego w Poznaniu.
  • 39-letni mężczyzna uderzył motorniczą i groził jej rozbitą butelką.
  • Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie napastnika.

Atak na motorniczą w Poznaniu

W piątek, 5 czerwca, na pętli tramwajowej przy ul. Stróżyńskiego w Poznaniu doszło do brutalnego incydentu. Jak podaje "Fakt" policja otrzymała wezwanie ok. godz. 12.30 w związku z napaścią na pracownicę MPK. Sprawcą okazał się 39-letni mężczyzna, który najpierw wszedł w słowną sprzeczkę z kobietą, będącą motorniczą tramwaju, a następnie uderzył ją podczas wymiany zdań.

Groźby rozbitą butelką i uszkodzenie tramwaju

Chwilę po zadanym ciosie agresor rozbił butelkę i groził motorniczej ostrym szkłem. Jak przekazał Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, motornicza została uderzona raz i na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń. Ponadto sprawca podczas zajścia uszkodził szybę w tramwaju.

Na miejsce natychmiast wezwano patrol. Funkcjonariusze zatrzymali 39-letniego obywatela Polski podejrzanego o atak oraz groźby. Według ustaleń "Faktu", sprzeczka wyniknęła z "głupiej odzywki" napastnika wobec motorniczej, po której doszło do przemocy.

Napastnik w areszcie. Sprawą zajmuje się sąd

Już następnego dnia, czyli w sobotę 6 czerwca, sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec zatrzymanego mężczyzny tymczasowego aresztu. 39-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, kierowania gróźb karalnych oraz zniszczenia szyby w tramwaju. Przedstawione postępowanie zostało zakwalifikowane także jako czyn chuligański.

Najwyższy wymiar kary za atak na pracownika komunikacji

Za takie przestępstwa mężczyźnie grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Policja w Poznaniu podkreśla, że każda agresja wobec pracowników komunikacji miejskiej będzie konsekwentnie ścigana, a sprawcy muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami swoich czynów.

Wybrane dla Ciebie