Myślała, że to żart. Kobieta otrzymała mandat za jazdę z prędkością 703 km/h

Do zdarzenia doszło we Włoszech. Policjanci z miasta Offagna wystawili mandat kobiecie, która miał dopuścić się przekroczenia prędkości. Jednak z treści wezwania wynikało, że jechała ona o 633 kilometrów na godzinę za szybko. Zdarzenie dało początek ogólnokrajowej dyskusji.

Kierowca z Włoch miał przekroczyć prędkość o 663 kilometry na godzinęKobieta z Włoch miał przekroczyć prędkość o 663 kilometry na godzinę
Źródło zdjęć: © Getty Images, Facebook | BrianAJackson
Ewelina Kolecka

Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 850 euro (ok. 3800 zł). Otrzymała także aż 10 punktów karnych za przekroczenie prędkości na drodze z ograniczeniem do 70 kilometrów na godzinę.

Do przekroczenia prędkości miało dojść w trakcie przejazdu przez Osimo w prowincji Ankona. Mandat został wystawiony na podstawie danych z fotoradaru i ku zaskoczeniu jego adresatki, funkcjonariusze policji nie zwrócili uwagi na nieprawdopodobne wartości.

Czy kobieta będzie musiała zapłacić mandat za przekroczenie prędkości o 633 kilometry na godzinę?

Według ustaleń "Fanpage.it" fotoradar jest uszkodzony i dlatego podał błędne wartości. Kobieta mogła rzeczywiście przekroczyć prędkość, jednak tylko o kilka kilometrów.

Przypadek zepsutego fotoradaru wywołał poruszenie w całym kraju. Jak się okazało, mimo oczywistości pomyłki mandat nie został anulowany. Na temat sprawy zabrał głos Giovanni Strologo, rzecznik komisji ds. Zgodności z kodeksem drogowym.

Jak twierdzi Strologo, pracownicy komendy mają obowiązek sprawdzić prawidłowość mandatów przed ich wysłaniem. Doradził, aby bohaterka całego zdarzenia uiściła karę, a następnie się od niej odwołała. Tylko w ten sposób może liczyć na ewentualną rekompensatę.

Zobacz też: Szalony tir. Niebezpieczne wyprzedzanie

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie