"Myślałam, że nie wypłyną". Nagrała, co wyprawiali nad Bałtykiem
Czytelniczka o2.pl ostatnio przebywała we Władysławowie. Podczas pobytu na plaży była świadkiem skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania grupy turystów, którzy od początku przykuli jej uwagę.
Zachowywali się głośno, od początku zwracali na siebie uwagę. Byli w grupie, wydaje się, że rodzinnej, młody chłopiec, około 13 lat, dwóch dorosłych panów i dwie kobiety. Zachowywali się tak, jakby plaża należała do nich, słuchali na głośniku Skolima, darli się i tańczyli. Zachowywali się, jakby byli pijani, co w tych okolicach wcale nie jest takie dziwne. Na plaży niestrzeżonej co druga osoba pije piwo. W pewnym momencie we trójkę poszli na falochron, razem z tym dzieckiem. Przeszli do samego końca, robili pozy, wspięli się jeszcze na wyższy słupek i skakali z niego. Dramat, myślałam, że nie wypłyną - podkreśla pani Kinga.
Kobieta uwieczniła ich wybryki. To rzeczywiście mogło zakończyć się tragedią.
Prosty przepis na tragedię
Niedawno podobne nagranie pokazywaliśmy Sebastianowi Klusce, dyrektorowi Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR. Wówczas wyjaśnił, dlaczego nie można wchodzić na falochron.
Po pierwsze, wejście na budowlę hydrotechniczną jest zabronione, nie mówiąc już o tym, że są niebezpieczne. Po drugie, przy ostrogach brzegowych są przegłębienia. Po trzecie, ostrogi brzegowe są w części podwodnej porośnięte pąklami, które działają na skórę jak gruboziarnisty papier ścierny. Dodatkowo zakażają rany i powodują trudności w gojeniu. Po czwarte, jest to plaża niestrzeżona i nie ma ratownika. Powtórzę: kąpiel w tym miejscu jest prostym przykładem na powrót do domu w plastikowym worku - zaznaczał dosadnie.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.