Bill Gates udzielił godzinnego wywiadu dla "The New York Timesa". Miliarder wskazał w rozmowie, że zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją powinny być "najwyższym priorytetem świata". Przyznał, że sama branża je bagatelizuje, ponieważ w grę wchodzą zbyt duże pieniądze.
- Prywatnie ludzie, którzy rozumieją, jak dobre są te technologie i jak szybko stają się jeszcze lepsze, są bardzo zaniepokojeni - powiedział Gates. Dodał jednak, że niewielu szefów z branży technologicznej jest w stanie to otwarcie przyznać. "The New York Times" wspomina, że założyciel Microsoftu niedawno opublikował tekst na swoim blogu. Pisał w nim, że "AI będzie albo największym w historii narzędziem wyrównywania szans, albo najgorszym źródłem niesprawiedliwości".
Trzy największe zagrożenia związane z AI według Gatesa
Zdaniem Gatesa ludzie wciąż lekceważą rozwój sztucznej inteligencji, bowiem ta nadal popełnia błędy, generując halucynacje. Porównują też AI do "skoków technologicznych" z przeszłości, choć Gates pisze wprost, że "nie mamy doświadczenia z technologią, którą można tak szybko wdrożyć i która potrafi myśleć oraz działać podobnie jak człowiek".
Miliarder twierdzi też, że ludzkość powinna mieć więcej czasu, by zaadaptować się do rozwoju AI. "Uważam, że potrzebujemy czasu, aby przygotować się na okres społecznych, politycznych i gospodarczych wstrząsów, w który właśnie wchodzimy" - pisał Gates.
Miliarder wskazał trzy najważniejsze zagrożenia związane z AI. Pierwsze to znikające miejsca pracy. Gates zauważa, że już teraz część pracowników określanych mianem "białych kołnierzyków" odczuwa rewolucję technologiczną na własnej skórze. Zdaniem założyciela Microsoftu problem będzie się pogłębiał. "Uważam, że ten trend będzie się utrzymywał, ale nie ograniczy się do kilku branż czy zawodów" - napisał.
Zdaniem Gatesa w pierwszej kolejności AI wykluczy z rynku pracy osoby zatrudnione w obsłudze klienta i handlu, księgowych, pracowników biurowych. Sztuczna inteligencja może również, według Gatesa, zastąpić z czasem pracowników fizycznych przy odpowiednim rozwoju maszyn.
Jako drugie zagrożenie związane z AI Amerykanin wskazał na wyrządzanie jeszcze większych szkód przez ludzi. "Na długo przed tym, zanim AI stała się powszechna, w internecie znajdowały się informacje o tym, jak tworzyć broń, bomby, broń biologiczną, a nawet wirusy komputerowe. AI znacznie ułatwi nie tylko uzyskanie takich informacji, lecz także wykorzystanie ich w praktyce" - napisał Gates. Zgodnie z jego wizją z takiej broni będą korzystać nie tylko zwykli przestępcy, ale także firmy prywatne czy rządy.
Główne problemy w tej kategorii to dezinformacja, deepfake’i, cyberataki, a także tzw. bioterroryzm. "Chociaż AI doprowadzi do ratujących życie postępów w dziedzinie leków i szczepionek, ułatwi również projektowanie nowych śmiercionośnych chorób" - napisał Gates.
Ostatnia, trzecia kategoria zagrożeń związanych z AI według amerykańskiego przedsiębiorcy to hamowanie rozwoju dzieci i niszczenie relacji międzyludzkich. Gates pisze, że nawiązywanie relacji w dzieciństwie wiązało się dla niego z pewnym wysiłkiem. Obecnie "towarzysze AI", jak je określa, nie wymagają od człowieka wychodzenia poza jego strefę komfortu. "Są zawsze dostępne i nigdy się na ciebie nie złoszczą. Dzięki temu mogą stać się silnie uzależniające i pozbawić nas lekcji, których uczymy się poprzez kontakt z innymi ludźmi" - napisał Gates.
Miliarder martwi się również o wpływ AI na edukację. Jak pisze, "to samo narzędzie, które pozwoli ludziom uczyć się więcej niż kiedykolwiek wcześniej, może doprowadzić do tego, że wiele osób będzie uczyć się mniej". Zwraca uwagę, że wykorzystywanie sztucznej inteligencji doprowadza do "wyłączenia" krytycznego myślenia, szczególnie wśród młodych osób.
"Byłby to najgorszy możliwy moment na utratę przez ludzi umiejętności krytycznego myślenia. W erze deepfake’ów i dezinformacji dostosowywanej indywidualnie do każdego człowieka umiejętność odróżniania prawdy od fałszu staje się niezbędną umiejętnością życiową" - uważa miliarder. Bill Gates zauważył, że niektóre rządy dążą do ograniczenia wpływu technologii na życie młodzieży. Jako przykład podał Australię czy Danię.
Szanse związane z AI
W swoim tekście Gates wskazał także szereg korzyści, jakie mogą wynikać z rozwoju sztucznej inteligencji. Jak pisze, AI może pomóc w poszukiwaniu źródeł czystej energii, walce ze zmianami klimatu czy eliminowaniu groźnych chorób. Technologia ma też pomóc w rozwiązaniu problemów związanych z niedostatkiem żywności i zmianami klimatu uderzającymi w produkcję rolniczą. AI może też pomagać sektorowi publicznemu w rozwoju jego usług, a także mniejszym przedsiębiorstwom w znajdowaniu oszczędności. Jest także szansą na zmniejszenie biurokracji i papierkowej roboty.
Bill Gates wskazał jednak, że "AI może", ale nie "musi" stać się szansą dla człowieka. Wszystko zależy od tego, jak zostanie wykorzystana. "Najwyższym priorytetem jest ogromne zadanie: stworzenie krajowych i międzynarodowych ram postępowania z AI" - pisze miliarder. Jego zdaniem należy opodatkować tokeny AI i roboty, zarezerwować pewne miejsca zatrudnienia tylko dla ludzi, a także stworzyć jeden spójny system zarządzania transformacją związaną ze sztuczną inteligencją.
"The New York Times" zwrócił uwagę, że Bill Gates z jednej strony jest "niedoskonałym posłańcem", bowiem sam zbił majątek na rozwoju swojej firmy technologicznej. Z drugiej jednak strony jest "człowiekiem z wewnątrz branży, który nie jest już napędzany bodźcami związanymi z zyskiem wynikającym z prowadzenia firmy". Miliarder prowadzi Gates Foundation, która walczy z nierównościami społecznymi.