Jak podaje serwis, do zdarzenia doszło w Szpitalu Regionalnym w Ciudad del Este, mieście znajdującym się na wschodzie kraju przy granicy z Brazylią. Noworodek został zraniony podczas cesarskiego cięcia wykonanego w trybie nagłym. Rana znajdowała się na twarzy dziecka. Po narodzinach lekarze od razu zajęli się urazem i założyli szew.
Obecnie stan dziecka jest stabilny. Jak podaje "El National", lekarze pozostawili je w szpitalu na obserwacji, aby monitorować proces gojenia rany i żeby wykluczyć ewentualne komplikacje. Matka noworodka, 22-letnia kobieta, została już wypisana ze szpitala i jej stan jest dobry.
Lekarz o zdarzeniu podczas cesarki
Wiadomo, że kobieta była w pierwszej ciąży. Do szpitala trafiła w sobotę (22 sierpnia) po odpłynięciu płynu owodniowego. Jak wyjaśnił dr Arturo Bobadilla, kierownik oddziału ginekologii, pacjentka osiągnęła pełne rozwarcie, jednak poród przestał postępować.W tej sytuacji lekarze zdecydowali o wykonaniu cesarskiego cięcia. Ich zdaniem dalsze oczekiwanie na poród naturalny mogło zwiększyć ryzyko dla matki i dziecka.
Bobadilla wyjaśnił, że cesarskie cięcie przeprowadzone na bardzo zaawansowanym etapie porodu może wiązać się z dodatkowym ryzykiem. Dolna część macicy jest wówczas mocno rozciągnięta i może mieć zaledwie 2–3 milimetry grubości. Odległość między ścianą macicy a skórą dziecka może być bardzo niewielka.
W takich warunkach podczas otwierania macicy może dojść do przypadkowego, powierzchownego zranienia noworodka. Według lekarza właśnie z takim powikłaniem mieliśmy do czynienia w tym przypadku.
Kierownik ginekologii podkreślił, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi procedurami. Jego zdaniem rana dziecka była rzadkim powikłaniem związanym z okolicznościami operacji, a nie wynikiem zaniedbania personelu medycznego. Rozcięcie objęło wyłącznie skórę. Lekarze nie stwierdzili innych obrażeń, a stan ogólny noworodka pozostaje stabilny.
Na razie nie wiadomo, czy po ranie pozostanie widoczna blizna. Według medyków jest jeszcze za wcześnie na ocenę ostatecznego wyglądu skóry. Podkreślili jednak, że u noworodków proces gojenia przebiega jednak zazwyczaj dobrze.