Nagle wszystko runęło. Marysia dostała w głowę. Koszmar

Marysia została uderzona butelką w głowę, po czym w ciężkim stanie trafiła na intensywną terapię do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Młoda kobieta doznała wstrząsających obrażeń. Jej rodzice błagają o pomoc.

Dramat Marysi. Od 1,5 roku walczy o życie.Dramat Marysi. Od 1,5 roku walczy o życie.
Źródło zdjęć: © siepomaga.pl
Mateusz Domański

Rodzice 28-letniej Marii Lesiak założyli zbiórkę na siepomaga.pl (TUTAJ >>>). Już na wstępie dowiadujemy się, że dziewczyna od 1,5 roku walczy o życie.

Marysia, nasza córka, była normalną, wesołą dziewczyną, kochającą zwierzęta i uwielbiającą wspinaczkę po górach. Razem zdobyłyśmy chyba wszystkie szczyty w polskich Tatrach. Co roku w wakacje wyjeżdżałyśmy też nad morze. To była nasza tradycja… - piszą Anna i Piotr Lesiakowie, rodzice Marysi.

I już po chwili podkreślają, że wszystko runęło 22 sierpnia 2024 roku, gdy młoda kobieta doznała bardzo poważnego urazu. "Od tamtej pory walczymy o jej życie i o to, by do nas wróciła…" - zaznaczają.

Tamtego dnia nasza Marysia została uderzona butelką w głowę. W ciężkim stanie trafiła na intensywną terapię do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Doznała poważnego uszkodzenia lewej półkuli mózgowej, nie oddychała samodzielnie - czytamy w opisie zbiórki.

"Ratujcie naszą Marysię"

Po upływie kilkunastu dni Marysia zaczęła sama oddychać. Do tej pory nie ma z nią jednak kontaktu.

Po kilku miesiącach pobytu w w szpitalu w ramach programu NFZ "Wybudzanie dorosłych ze śpiączką" przewieziono ją do Ośrodka Rehabilitacyjnego "Repty" w Tarnowskich Górach a następnie do Ośrodka Rehabilitacyjnego "Zdrowie" w Częstochowie, gdzie do tej pory przebywa - wytłumaczyli rodzice Marii.

Od razu spostrzegli, że program NFZ trwa 12 miesięcy i już dobiega końca. Maria pozostaje w śpiączce, jednak pojawiają się pierwsze, niewielkie oznaki, nawiązywania kontaktu.

Potrzebujemy zebrać środki na opłacenie ośrodka, gdzie Marysia będzie mogła kontynuować rehabilitację. Cały czas wierzymy, że do nas powróci. Bardzo prosimy o pomoc. Koszty są ogromne, a my sami nie damy rady… Ratujcie naszą Marysię - apelują państwo Anna i Piotr Lesiakowie.
Wybrane dla Ciebie
Worki z odpadami z Krupówek w lesie. Straż Gminna zapowiada zaostrzenie kontroli
Worki z odpadami z Krupówek w lesie. Straż Gminna zapowiada zaostrzenie kontroli
Kraków. Kobieta terroryzuje pasażerów MPK. "Błagam"
Kraków. Kobieta terroryzuje pasażerów MPK. "Błagam"
10-latek wjechał motocyklem w ludzi. Dwie osoby ciężko ranne
10-latek wjechał motocyklem w ludzi. Dwie osoby ciężko ranne
Pożar na działkach. A potem takie odkrycia. Zarzuty dla dwóch osób
Pożar na działkach. A potem takie odkrycia. Zarzuty dla dwóch osób
Polacy szkolą ukraińskich żołnierzy. Podano szczegóły
Polacy szkolą ukraińskich żołnierzy. Podano szczegóły
Ma 3,3 tys. lat. Wzmianka o olbrzymach rozpala wyobraźnię badaczy
Ma 3,3 tys. lat. Wzmianka o olbrzymach rozpala wyobraźnię badaczy
Trzy zgony w jedną dobę. Policja bije na alarm
Trzy zgony w jedną dobę. Policja bije na alarm
Starszy pan nagrany. Staranował samochód. A to nie koniec
Starszy pan nagrany. Staranował samochód. A to nie koniec
"Meldujemy -29 st. C". Leśnicy pokazali dowód
"Meldujemy -29 st. C". Leśnicy pokazali dowód
Leśnik chwycił za telefon. Nagranie poruszyło internautów
Leśnik chwycił za telefon. Nagranie poruszyło internautów
Kolędę przyjęło 700 rodzin. Proboszcz zebrał 48 tys. zł
Kolędę przyjęło 700 rodzin. Proboszcz zebrał 48 tys. zł
Rolnik nagrany. To nie dzieło AI. "Czegoś takiego nie widziałam"
Rolnik nagrany. To nie dzieło AI. "Czegoś takiego nie widziałam"