Amatorzy pomogli naukowcom. Trzy nowe gatunki grzybów
Trzy nowe gatunki grzybów odkryte dzięki amatorom. Projekt FunDive pokazuje, że nauka obywatelska działa, a, jak podkreśla dr hab. Julia Pawłowska z UW, bez wsparcia ochotników takie dane byłyby poza zasięgiem badaczy. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Najważniejsze informacje
- W projekcie FunDive zidentyfikowano wstępnie trzy gatunki gwiazdoszy nieopisane dotąd przez naukę.
- Jak podaje PAP, odkrycie ogłosiła dr hab. Julia Pawłowska z Uniwersytetu Warszawskiego; potwierdzenie trafi do publikacji naukowej.
- Ochotnicy, którzy znaleźli okazy, mają zostać współautorami pracy; zbiórka danych odbywa się m.in. przez aplikację PlutofGO.
Pierwsze dwa lata projektu FunDive przyniosły ponad 5 tys. zebranych okazów grzybów z wielu zakątków kraju i świata. Jak informuje PAP, mykolożka dr hab. Julia Pawłowska z Instytutu Biologii Ewolucyjnej UW podkreśla, że udział ochotników otwiera naukowcom dostęp do miejsc rzadko odwiedzanych przez badaczy. W efekcie do laboratoriów trafiają próbki z obszarów cennych przyrodniczo, które zwykle umykają klasycznym inwentaryzacjom terenowym. Przełom dotyczy grupy gwiazdoszy.
Analizując zebrane gwiazdosze, stworzyliśmy drzewo filogenetyczne i wszystko wskazuje na to, że mamy trzy gatunki zupełnie nowe dla nauki – powiedziała PAP badaczka grzybów dr hab. Julia Pawłowska z Instytutu Biologii Ewolucyjnej UW.
Grzyby, które odstraszają wyglądem. Ekspert wyjaśnił rzadkie zjawisko
Badacze przygotowują obecnie publikację, która ma formalnie potwierdzić wyniki. W projekcie przewidziano docenienie wkładu amatorów: osoby, które dostarczyły przełomowe okazy, mają zostać współautorami artykułu naukowego.
Jak działa FunDive: bazy danych, DNA i nauka obywatelska
FunDive uzupełnia globalne luki w wiedzy o grzybach. W światowym systemie GBIF dane o grzybach to mniej niż 2 proc. rekordów, mimo że ta grupa organizmów jest wyjątkowo liczna. Inicjatywa działa na trzech filarach: udostępnianiu zbiorów fungariów, sekwencjonowaniu DNA z próbek środowiskowych oraz nauce obywatelskiej. Zespół współpracuje z prawie 40 partnerami w ponad 30 krajach, a w Polsce koordynuje m.in. celowane kampanie poszukiwawcze.
Naukowcy proszą ochotników o przesyłanie do laboratoriów owocników wybranych gatunków wskazanych w aktualnych kampaniach. Dr hab. Pawłowska zaznaczyła, że ludzie intuicyjnie trafiają w miejsca ważne dla bioróżnorodności, takie jak tyły placów zabaw czy stare cmentarze. Ten "terenowy instynkt" przekłada się na unikalne próbki, których profesjonalne zespoły mogłyby długo nie pozyskać.
Rzadkie gatunki i monitorowanie przybyszów
W trakcie 16 trwających kampanii zespół szuka m.in. rzadkich gwiazdoszy i berłóweczek, a także monitoruje gatunki obce. Na celowniku jest złotoborowik wysmukły – pochodzący z Ameryki Północnej grzyb, który szybko rozprzestrzenia się wzdłuż polskiego wybrzeża. Projekt skupia się głównie na gatunkach niejadalnych dla przeciętnego grzybiarza, co ułatwia współpracę z amatorami i minimalizuje ryzyko mylenia celów z popularnymi grzybami jadalnymi.
Prawo i praktyka: grzyby w ochronie przyrody
dr hab. Pawłowska zwróciła uwagę na luki w regulacjach – unijne dyrektywy często wymieniają rośliny i zwierzęta, pomijając grzyby. Polska wyróżnia się jednak listą gatunków objętych ochroną oraz czerwoną listą grzybów. Osoby, które chcą dołączyć do poszukiwań, mogą korzystać z aplikacji PlutofGO. Narzędzie pozwala wysłać zdjęcia do weryfikacji przez specjalistów, zanim zdecydujemy się na pobranie owocnika.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.