Najważniejsze informacje
- Do końca stulecia roczny spalony obszar w Europie może wzrosnąć o ok. 39 proc. przy niskiej emisji i o 192 proc. przy wysokiej.
- Największe ryzyko naukowcy widzą w regionie Morza Śródziemnego oraz w części Europy Zachodniej i Środkowej.
- Lepsze wykrywanie i gaszenie pożarów może ograniczyć straty, ale badacze ostrzegają przed granicą skuteczności takich działań.
Tegoroczny sezon już pokazuje skalę problemu. Według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów do 12 sierpnia 2026 r. w Unii Europejskiej spłonęło ok. 550 tys. hektarów. To ok. 2,5 raza więcej niż średnia z poprzednich 20 lat dla tego samego momentu roku, o czym przypomina PAP.
Badacze z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu i Towarzystwa Badań Przyrody Senckenberga porównali prognozy dla lat 2070-2100 z okresem 2000-2030. W scenariuszu niskiej emisji roczny spalony obszar wzrósłby o ok. 39 proc., a przy wysokiej emisji nawet o 192 proc.
WIDEOOgromny pożar na terenie starego miejsca bitwy. Służby boją się o niewypały
Gdzie ryzyko pożarów będzie największe
Naukowcy wskazują, że szczególnie mocno zagrożone są kraje południa kontynentu, ale ryzyko nie kończy się na basenie Morza Śródziemnego. - Nasze wyniki wskazują na to, że może nastąpić znaczny wzrost powierzchni obszarów objętych pożarami, nawet przy stosunkowo niewielkim ociepleniu o około 1,8 st. C - powiedział Maik Billing z PIK.
Billing dodał, że przy wzroście temperatur o ok. 3,6 st. C pożary byłyby częstsze nie tylko nad Morzem Śródziemnym, ale też w dużej części Europy Zachodniej i Środkowej. Według badania ogień może pojawiać się także na terenach, które dotąd nie miały wielu takich zdarzeń, co zmienia mapę zagrożeń na kontynencie.
Co mogą dać inwestycje w gaszenie pożarów
Autorzy sprawdzili też drugi wariant, w którym Europa poprawia zapobieganie, wykrywanie i gaszenie pożarów. Taki model sugeruje spadek spalonego obszaru nawet o 92 proc. przy ociepleniu o 1,8 st. C oraz o 72 proc. przy ok. 3,6 st. C. Badacze zastrzegają jednak, że te wyliczenia mogą być zbyt optymistyczne w cieplejszym klimacie.
Pożary we Francji, Hiszpanii i Grecji pokazują, jak szybko upalne, suche i wietrzne warunki pogodowe mogą nadwyrężyć możliwości strażaków i ich zasoby - wskazała Kirsten Thonicke z PIK.
Jej zdaniem redukcja emisji i mocniejsze lokalne zarządzanie pożarami są konieczne, bo przy skrajnych warunkach możliwości służb mogą się wyczerpać.