Polka w centrum misji Artemis II. ESA już mówi o sukcesie testu Oriona
Choć misja Artemis II trwa - w Europejskiej Agencji Kosmicznej już teraz uważamy, że jest ona zdecydowanym sukcesem – powiedziała Polskiej Agencji Prasowej dr Anna Fogtman z ESA.
Najważniejsze informacje
- ESA ocenia Artemis II jako udaną próbę kluczowych systemów Oriona w locie w stronę Księżyca.
- Na pokładzie odnotowano problemy techniczne, które wpisują się w charakter testu.
- Powrót kapsuły Orion do Pacyfiku zaplanowano na noc z 10 na 11 kwietnia, ok. godz. 2.07 czasu polskiego.
Doktor Anna Fogtman z Zespołu Medycyny Kosmicznej ESA koordynuje ochronę radiologiczną w Europejskim Centrum Astronautów w Kolonii. Polka z zespołem odpowiada m.in. za zabezpieczenie załogi Artemis II przed promieniowaniem. To pierwsza od czasów programu Apollo załogowa wyprawa w okolice Księżyca i generalna próba systemów przed planowanym na 2028 r. lądowaniem człowieka na Srebrnym Globie. W rozmowie z PAP ekspertka podkreśliła, że misja Artemis II jest lotem testowym.
Artemis II to przede wszystkim lot testowy: pierwszy raz Orion i rakieta SLS lecą w kierunku Księżyca z ludźmi na pokładzie, po to, by sprawdzić w realnych warunkach kluczowe systemy statku – szczególnie podtrzymywanie życia, nawigację, pracę załogi w ciasnej kabinie oraz procedury na wypadek sytuacji awaryjnych - podkreśliła dr Fogtman.
Nutella w kosmosie. NASA: to nie było lokowanie produktu
Drugim istotnym elementem misji – jak podkreśla ekspertka – jest obserwacja Księżyca podczas przelotu. Obejmuje ona zarówno dokumentację fotograficzną i opisową, jak i subiektywną ocenę "ludzkim okiem" tego, co załoga widzi w trakcie lotu. Jak zaznacza, nie jest to misja nastawiona na lądowanie, lecz na powrót do szczegółowych obserwacji, które mają dużą wartość naukową i operacyjną. Zebrane dane pomagają lepiej zrozumieć środowisko księżycowe, w którym w przyszłości będą realizowane kolejne etapy programu i misje załogowe.
ESA: sukces mimo usterek. Ochrona radiologiczna na spokojnej trajektorii
W rozmowie z PAP badaczka stwierdza, że misja już teraz jest oceniana w ESA jako zdecydowany sukces, choć na pokładzie pojawiły się problemy sprzętowe, zanim osiągnięto połowę lotu. - Właśnie na tym polega istota lotu testowego: sprawdzić systemy i procedury w realnych warunkach oraz zobaczyć, jak współpracują ze sobą załoga w kosmosie i zespoły na Ziemi, gdy pojawiają się trudności – stwierdziła ekspertka.
Z punktu widzenia ochrony radiologicznej, nad którą pracuje zespół dr Fogtman, środowisko promieniowania podczas Artemis II jest łagodne. Systemy nie przeszły jeszcze pełnego sprawdzianu, ale nic nie wskazuje, by w tym obszarze miały pojawić się wyzwania do końca misji. To dobra wiadomość dla astronautów i dla inżynierów, którzy analizują obciążenia biologiczne w locie poza magnetosferą Ziemi.
Droga do lądowania: lądownik, habitaty i zasoby Księżyca
Naukowczyni zaznacza, że od stałej obecności ludzi na powierzchni Księżyca dzieli nas jeszcze kilka kroków. Potrzebne są: dopracowany statek dowożący załogę na orbitę księżycową, sprawdzony lądownik dla ludzi i ładunków oraz trwałe habitaty z niezawodnymi systemami życia i utylizacji odpadów. Kluczowe będzie też efektywne wykorzystanie lokalnych zasobów, by wydłużać pobyty na miejscu. Te elementy złożą się na system, a nie pojedynczy skok technologiczny, co podkreśla logikę całego programu Artemis.
W związku z tą misją jest we mnie ogromne wzruszenie i ekscytacja, bo to są momenty, które zostają w pamięci na całe życie dla ludzi w branży i dla tych, którzy po prostu patrzą w niebo. Jednocześnie mam świadomość, że żyję w pewnej bańce informacyjnej – na co dzień i w świecie cyfrowym otaczają mnie osoby zafascynowane nauką i kosmosem. Wiem jednak, że są też tacy, którzy patrzą na tę misję inaczej. Ja widzę w niej perspektywę rozwoju, inni mogą widzieć przede wszystkim niepotrzebne koszty – powiedziała.
Powrót kapsuły Orion przewidziano na noc z piątku na sobotę, ok. godz. 2.07 czasu polskiego; wodowanie ma nastąpić na Pacyfiku, domykając kluczowy test przed następnymi etapami programu.