Nie chcą statku na Wyspach Kanaryjskich. Powodem groźny wirus
Szef władz Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo nie chce, by wycieczkowy statek MV Hondius, na którym wykryto zakażenie hantawirusem, zawinął na archipelag. Domaga się też pilnego spotkania z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem.
Najważniejsze informacje
- Fernando Clavijo ocenił, że rząd Hiszpanii nie przekazał wystarczających informacji, by uspokoić społeczeństwo i zagwarantować bezpieczeństwo.
- Według TVE statek ma zawinąć do portu na Teneryfie, choć wcześniej resort zdrowia sugerował kontynuowanie rejsu bez postoju na Wyspach Kanaryjskich.
- WHO informowała o śmierci trzech osób na pokładzie MV Hondius; na statku stwierdzono zakażenie hantawirusem.
Clavijo, cytowany przez Europa Press, zarzucił rządowi Hiszpanii brak profesjonalizmu oraz niedostatek informacji potrzebnych, by uspokoić mieszkańców i zapewnić bezpieczeństwo. Polityk, związany z opozycyjną Partią Ludową (PP), zwrócił się do Sancheza o pilne spotkanie w tej sprawie.
W środę telewizja publiczna TVE informowała, powołując się na źródła w ministerstwie zdrowia, że statek ma zawinąć do portu na Teneryfie, największej wyspie archipelagu.
H5N1 pustoszy Antarktydę. Naukowcy alarmują
We wtorek, według agencji EFE, ministerstwo zdrowia zaproponowało, aby MV Hondius kontynuował rejs bez zawijania na Wyspy Kanaryjskie. Resort sugerował także ewakuację osób z objawami lub podejrzeniem zakażenia hantawirusem na Wyspach Zielonego Przylądka, w rejonie których jednostka znajdowała się we wtorek.
WHO o zakażeniu
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przekazała w niedzielę informację o śmierci trzech osób na pokładzie luksusowego holenderskiego statku MV Hondius. Jednostka ta wyruszyła około trzech tygodni wcześniej z Ushuaia na południu Argentyny, zabierając na pokład około 150 pasażerów i członków załogi.
Jak wskazuje "The Wall Street Journal", WHO poinformowała, że możliwe jest wystąpienie transmisji hantawirusa z człowieka na człowieka na pokładzie wspomnianego wycieczkowca, choć główną drogą rozprzestrzeniania się tego wirusa, jest przenoszenie go przez gryzonie.
Uważamy, że może dochodzić do pewnej transmisji z człowieka na człowieka wśród osób pozostających w bardzo bliskim kontakcie — powiedziała we wtorek Maria Van Kerkhove, dyrektor WHO ds. przygotowania i zapobiegania epidemiom i pandemiom.