Podejrzenie hantawirusa na statku wycieczkowym. Nie żyją trzy osoby
Światowa Organizacja Zdrowia bada podejrzenie ogniska hantawirusa na statku wycieczkowym płynącym po Atlantyku. Według AP zmarły co najmniej trzy osoby, a kolejne zachorowały.
Najważniejsze informacje
- WHO prowadzi badania laboratoryjne i dochodzenie epidemiologiczne na statku.
- Hantawirus przenosi się głównie przez kontakt z gryzoniami oraz ich wydzielinami i odchodami.
- Nie ma swoistego leczenia, ale szybka pomoc medyczna zwiększa szanse przeżycia.
Światowa Organizacja Zdrowia przekazała, że analiza sytuacji na statku nadal trwa. Jak podaje AP, eksperci zlecili dodatkowe testy laboratoryjne, badanie przebiegu zakażeń i sekwencjonowanie wirusa, by potwierdzić, czy rzeczywiście to hantawirus odpowiada za zgony i zachorowania na pokładzie.
Podejrzenie hantawirusa na statku wycieczkowym. Nie żyją trzy osoby
Hantawirus to choroba związana przede wszystkim z gryzoniami. Do zakażenia najczęściej dochodzi po kontakcie z ich moczem, śliną albo odchodami, zwłaszcza gdy zanieczyszczony materiał zostaje poruszony i trafia do powietrza. WHO zaznacza, że przeniesienie wirusa między ludźmi zdarza się rzadko, ale jest możliwe.
Początek choroby może przypominać infekcję sezonową. Eksperci wymieniają gorączkę, dreszcze, bóle mięśni i czasem ból głowy, a objawy zespołu płucnego pojawiają się zwykle od tygodnia do ośmiu tygodni po kontakcie z zakażonym gryzoniem. - Na początku choroby naprawdę trudno odróżnić hantawirusa od grypy - powiedziała dr Sonja Bartolome z UT Southwestern Medical Center w Dallas.
Gdy zakażenie się rozwija, stan chorego może szybko się pogorszyć. W przypadku zespołu płucnego pojawia się ucisk w klatce piersiowej, bo w płucach zaczyna gromadzić się płyn. Drugi zespół wywoływany przez hantawirusa, czyli gorączka krwotoczna z zespołem nerkowym, rozwija się zwykle w ciągu tygodnia lub dwóch po ekspozycji.
Gdzie hantawirus występuje najczęściej?
Amerykańskie CDC monitoruje hantawirusa od 1993 r., gdy odnotowano ognisko zakażeń w regionie Four Corners w Stanach Zjednoczonych. Według ekspertów najwięcej przypadków w USA pojawia się na zachodzie kraju, szczególnie w Nowym Meksyku i Arizonie. - Wciąż pozostaje wiele niewiadomych - powiedziała Michelle Harkins z University of New Mexico Health Sciences Center, podkreślając, że kluczowe znaczenie ma kontakt z gryzoniami.