Nietypowe zgłoszenie otrzymali ostatnio policjanci – matka poprosiła o pomoc, bo jej pijany syn odmówił zamknięcia drzwi w domu. "Ja mówię: zamykaj drzwi, bo jest gorąco, nie chcę, żeby muchy mi wchodziły. A on: tu mają być otwarte i koniec" – relacjonowała kobieta funkcjonariuszom. Jak podkreśliła, jej syn zmaga się z problemem alkoholowym.
Policjanci wysłuchali też wersji mężczyzny. Przyznał, że pije, bo trudno mu "na trzeźwo" wytrzymać w domu z matką. Na pytanie, dlaczego się nie wyprowadza, odpowiedział zaskakująco szczerze: "od 15 lat próbuje to zrobić". Po chwili poprosił policjantkę o 300 tysięcy złotych. Co usłyszał w odpowiedzi? Sprawdźcie w najnowszym fragmencie "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.