Kevin Orozco, 25-letni więzień polityczny z Wenezueli, odzyskał wolność w ramach akcji zwalniania więźniów (ogłoszonej przez tymczasowe władze 8 stycznia). Niestety matka młodego mężczyzny, Yarelis Salas, nie zdążyła nacieszyć się wolnością syna – zmarła cztery dni wcześniej.
Potwierdzamy zwolnienie więźnia politycznego Kevina Orozco. Nastąpiło ono w bardzo bolesnym i nieodwracalnym kontekście: Kevin wychodzi z więzienia po śmierci swojej matki Yarelis Salas, która do końca życia czuwała, domagając się jego uwolnienia – ogłosiła w niedzielę wieczorem organizacja Sprawiedliwość, Spotkanie i Przebaczenie (JEP).
Według organizacji kobieta zmarła po nocnej demonstracji przed więzieniem, gdzie od 8 stycznia, podobnie jak przed innymi zakładami karnymi w kraju, regularnie gromadzą się krewni więźniów.
WIDEOAkcja USA w Wenezueli. Były szef polskiego wywiadu nie ma wątpliwości
JEP oceniła, że śmierć Salas ukazuje "niszczycielski wpływ, jaki arbitralne zatrzymania mają nie tylko na osoby pozbawione wolności, ale też ich rodziny, szczególnie matki, które trwają w oczekiwaniu, niepewności i bólu".
Dramatyczna sytuacja rodzin więźniów politycznych
Według informacji przekazanych przez organizację pozarządową Foro Penal, pod koniec grudnia w wenezuelskich więzieniach znajdowało się ponad 800 więźniów politycznych. Dyrektor tej organizacji, Alfredo Romero, poinformował, że w niedzielę z więzień zwolniono 104 osoby. Wcześniej, po 8 stycznia, potwierdzono uwolnienie 156 osób. Władze nie publikują jednak list uwalnianych więźniów.
Kevin Orozco był jednym z ponad 2 tys. zatrzymanych za udział w protestach po wyborach w 2024 r., które wielu uznało za sfałszowane przez reżim Maduro.
Źródło: PAP