Prezydent Francji, Emmanuel Macron, poinformował, że francuski żołnierz zginął w ataku dronów w regionie Irbil w Iraku. W tym samym ataku kilku innych żołnierzy zostało rannych. Prezydent wyraził swoje współczucie dla rodziny zmarłego i jego kolegów z wojska.
Jak informuje PAP, akcja ta była częścią serii ataków dronów na Kurdyjski Okręg Autonomiczny w Iraku, przeprowadzonych przez proirańskie ugrupowania zbrojne.
Gubernator Irbilu, Omid Chosznaw, potwierdził, że zaatakowani żołnierze zostali zranieni podczas nalotu na bazę Mala Kara.
WIDEONawrocki podjął decyzję ws. SAFE. "Nigdy nie podpiszę"
Francja i Region Kurdystanu mają długoletnie i strategiczne relacje, które obejmują współpracę dyplomatyczną, wojskową i kulturalną. Ich więzi szczególnie się wzmocniły po 2014 roku, kiedy Francja dołączyła do międzynarodowej koalicji walczącej z ISIS, wspierając wojskowo siły Peszmergów.
Izrael wprost o Chamenei
Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, w swoim wystąpieniu zaznaczył, że nowy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, może stać się celem Izraela. Według Netanjahu, Chamenei jako figurant Korpusu Strażników Rewolucji jest bardziej zagrożony, co podkreśla napiętą sytuację w regionie.
Izrael i Stany Zjednoczone razem przeprowadzili akcję, w której poważnie osłabili najlepsze jednostki wojskowe Iranu. Dzięki temu Iran i Hezbollah mają teraz mniejsze możliwości działania, a pozycja Izraela w regionie jest silniejsza.
Oprócz napięć politycznych, Iran zmaga się również z potężnymi eksplozjami, które wstrząsnęły Teheranem. Izraelskie wojsko potwierdziło szeroko zakrojoną operację przeciwko reżimowi, co dodatkowo komplikuje stabilność w regionie.