Izrael znów zaatakował Iran. Uderzył w terrorystę
W nocy w Teheranie doszło do silnych wybuchów, o czym poinformowała agencja AFP. Armia Izraela ogłosiła "atak na szeroką skalę" na cele reżimu oraz precyzyjne uderzenie w Bejrucie wymierzone w "terrorystę Hezbollahu" - podała PAP.
Według mediów największa siła eksplozji była odczuwalna na południu Teheranu. - Intensywność eksplozji była taka, że mieszkańcy tych obszarów zgłaszali drżenie domów - podała agencja AFP
W nocnym komunikacie Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały, że prowadzą działania przeciwko infrastrukturze irańskiego reżimu w różnych częściach miasta.
Chwilę później izraelska armia napisała w osobnym wpisie na Telegramie, że przeprowadziła także atak w rejonie Bejrutu. Według IDF celem był bojownik Hezbollahu. Wojsko podkreśliło, że był to precyzyjny atak.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 12.03
Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, Izrael prowadzi naloty na cele w Libanie od 2 marca. To odpowiedź na ostrzał terytorium Izraela przez Hezbollah. Ataki tej organizacji miały być odwetem za śmierć najwyższego przywódcy Iranu, Ali Chamenei. W efekcie między stronami konfliktu trwa wymiana ataków.
Ataki od końca lutego i bilans ofiaro
Ofensywa USA i Izraela przeciwko Iranowi rozpoczęła się 28 lutego. W nalotach zginęło dotychczas ok. 2 tys. osób, głównie Irańczyków i Libańczyków. W reakcji Teheran prowadzi uderzenia odwetowe nie tylko na Izrael, ale również na cele w innych państwach regionu.
Według Bretta Velicovicha, byłego żołnierza wywiadu i operacji specjalnych armii USA, Iran może mieć zarówno technologię, jak i cel, aby przeprowadzić atak dronami na cele w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych.
Jak podaje NY Post, ekspert ostrzega przed realnym zagrożeniem ataku dronami. Na powagę sytuacji ma wskazywać ostrzeżenie wydane przez FBI, które zostało przekazane lokalnym służbom bezpieczeństwa.