Wypadek w akademiku. Wieści ze szpitala. 20-letni student nie żyje

W warszawskim akademiku na Mokotowie doszło do wypadku z udziałem 20-letniego studenta. Mężczyzna spadł z wysokości pierwszego piętra po tym, jak pękło pod nim szklane zadaszenie. Przewieziono go do szpitala, gdzie, jak 8 września podaje Miejski Reporter, zmarł.

PolicjaTragiczny wypadek w akademiku
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Do wypadku doszło w niedzielę 6 września ok. godz. 00:27 przy budynku Student Depot Warszawa Wilanowska na Mokotowie.
  • 20-latek wszedł na szklany daszek na wysokości pierwszego piętra, konstrukcja pękła i mężczyzna runął na chodnik.
  • Policja sprawdza m.in. monitoring i relacje świadków, na tym etapie nie ma przesłanek o udziale osób trzecich.

20-letni student miał wejść na szklane zadaszenie znajdujące się na wysokości pierwszego piętra. Konstrukcja nie wytrzymała dodatkowego obciążenia, pękła, a mężczyzna spadł na ziemię razem z odłamkami szkła.

Jak podaje Miejski Reporter, do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, 6 września, ok. godz. 00:27. Pomoc wezwali prawdopodobnie mieszkańcy akademika, których obudził głośny huk.

Co ustalają służby po wypadku na Mokotowie

Funkcjonariusze próbują odtworzyć dokładny przebieg zdarzeń. Kluczowe jest m.in. to, w jaki sposób 20-latek dostał się na daszek oraz czy w chwili wypadku towarzyszyły mu inne osoby. Policjanci analizują relacje świadków oraz zapisy monitoringu z okolicy budynku. Na obecnym etapie postępowania służby nie wskazują na udział osób trzecich w zdarzeniu.

Sprawę nadzoruje Komenda Stołeczna Policji

Postępowanie prowadzą policjanci pod nadzorem Komendy Stołecznej Policji. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami zdarzenie jest traktowane jako nieszczęśliwy wypadek.

Śledczy będą weryfikować kolejne informacje, które mogą wyjaśnić, dlaczego mężczyzna znalazł się na szklanym zadaszeniu i co doprowadziło do tragicznego finału nocnego zdarzenia w akademiku na Mokotowie.

Wybrane dla Ciebie