Najważniejsze informacje
- Do wypadku doszło w niedzielę 6 września ok. godz. 00:27 przy budynku Student Depot Warszawa Wilanowska na Mokotowie.
- 20-latek wszedł na szklany daszek na wysokości pierwszego piętra, konstrukcja pękła i mężczyzna runął na chodnik.
- Policja sprawdza m.in. monitoring i relacje świadków, na tym etapie nie ma przesłanek o udziale osób trzecich.
20-letni student miał wejść na szklane zadaszenie znajdujące się na wysokości pierwszego piętra. Konstrukcja nie wytrzymała dodatkowego obciążenia, pękła, a mężczyzna spadł na ziemię razem z odłamkami szkła.
Jak podaje Miejski Reporter, do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, 6 września, ok. godz. 00:27. Pomoc wezwali prawdopodobnie mieszkańcy akademika, których obudził głośny huk.
Co ustalają służby po wypadku na Mokotowie
Funkcjonariusze próbują odtworzyć dokładny przebieg zdarzeń. Kluczowe jest m.in. to, w jaki sposób 20-latek dostał się na daszek oraz czy w chwili wypadku towarzyszyły mu inne osoby. Policjanci analizują relacje świadków oraz zapisy monitoringu z okolicy budynku. Na obecnym etapie postępowania służby nie wskazują na udział osób trzecich w zdarzeniu.
Sprawę nadzoruje Komenda Stołeczna Policji
Postępowanie prowadzą policjanci pod nadzorem Komendy Stołecznej Policji. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami zdarzenie jest traktowane jako nieszczęśliwy wypadek.
Śledczy będą weryfikować kolejne informacje, które mogą wyjaśnić, dlaczego mężczyzna znalazł się na szklanym zadaszeniu i co doprowadziło do tragicznego finału nocnego zdarzenia w akademiku na Mokotowie.