O sprawie poinformowali w mediach społecznościowych leśnicy z Nadleśnictwa Oława. Jak przekazali, nietypowe znalezisko pojawiło się przy drodze z Oławy do Siedlec, na terenie Leśnictwa Kotowice. "Pozostałości po większej imprezie! (...) Jak nazwać takiego człowieka? Straż Leśna szuka już sprawcy" – napisali oburzeni.
Do wpisu dołączono zdjęcia, na których widać ogromną stertę jedzenia pozostawioną wśród leśnej roślinności. Są tam dziesiątki kiełbas, kromki chleba oraz duża porcja makaronu.
Szczególnie wymowny jest jednak fakt, że wszystko wyrzucono tuż obok leśnego szlabanu i tablicy z jasnym komunikatem: "WYWOŻENIE DO LASU ŚMIECI, KAMIENI, ŚMIECI, PADLINY I INNYCH NIECZYSTOŚCI SUROWO ZABRONIONE".
Jedzenie też jest śmieciem
Może się wydawać, że skoro kiełbasa, chleb czy makaron są produktami spożywczymi i z czasem się rozłożą, ich pozostawienie w lesie nie powinno być dużym problemem. To jednak błędne przekonanie.
Lasy Państwowe przypominają, że dzikich zwierząt nie powinno się dokarmiać na własną rękę. Niewłaściwie dobrana karma może prowadzić do chorób, osłabienia organizmu, a nawet śmierci zwierzęcia. Odpowiedzialne dokarmianie odbywa się w określonych miejscach i z wykorzystaniem odpowiedniego pokarmu.
Resztki ludzkiego jedzenia mogą też przyciągać zwierzęta w pobliże dróg i ludzi. W przypadku produktów zawierających sól, przyprawy czy inne dodatki nie można traktować ich jako bezpiecznego pokarmu dla dzikiej zwierzyny. Chleb również nie jest uniwersalnym pożywieniem dla dzikich zwierząt – nawet w przypadku ptaków Lasy Państwowe ostrzegają przed pieczywem ze względu na sól, ulepszacze i konserwanty.
Las to nie miejsce na "biodegradowalne" odpady
Problemem są nie tylko plastikowe butelki czy opakowania. Do lasu nie powinny trafiać również odpady organiczne i zielone. Leśnicy zwracają uwagę, że nawet pozornie nieszkodliwe odpady biodegradowalne mogą zaburzać naturalne funkcjonowanie leśnego ekosystemu.
Rozkładające się resztki mogą ponadto przyciągać owady i gryzonie, a w miejscach, gdzie powstają większe skupiska odpadów, rozwijają się bakterie i grzyby. Dzikie wysypiska mogą również prowadzić do zanieczyszczenia gleby i wód.
Skala problemu jest zresztą ogromna. Według danych Lasów Państwowych w 2025 r. z lasów zebrano około 75 tys. m³ odpadów, a rok wcześniej było ich aż 82 tys. m³.
Za śmiecenie w lesie można dostać mandat
Wyrzucenie jedzenia w lesie nie jest więc niewinnym przewinieniem. Art. 162 Kodeksu wykroczeń zabrania zanieczyszczania lasu i wyrzucania do niego śmieci oraz innych nieczystości.
Za zaśmiecanie lasu można otrzymać mandat w wysokości 500 zł, natomiast jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć 5 tys. zł. W określonych przypadkach możliwe są również dodatkowe konsekwencje, w tym obowiązek przywrócenia terenu do poprzedniego stanu.