Jan Manicki
Jan Manicki| 
aktualizacja 

Niemcy obwiniają UE. Chodzi o szczepionkę na koronawirusa

16

Lider niemieckiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej Markus Söder i dyrektor generalny BioNTech Ugur Sahin skrytykowali Komisję Europejską twierdząc, że zamówiła niewystarczającą liczbę dawek szczepionki na COVID-19. Kraje członkowskie Unii Europejskiej pozostają w tyle za Wielką Brytanią, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem pod względem liczby zaszczepionych osób. KE odpiera zarzuty przypominając, że wciąż czeka na certyfikację 5 preparatów.

Niemcy obwiniają UE. Chodzi o szczepionkę na koronawirusa
Lider CSU Markus Söder ocenił, że unijna procedura zakupu szczepionki była "nieodpowiednia" (Getty Images)

Minister Bawarii Markus Söder skrytykował Unię Europejską za procedurę zakupu szczepionek na koronawirusa. Twierdzi przy tym, że winna jest najprawdopodobniej biurokracja. Dodaje, że negocjacje dotyczące ceny preparatu toczyły się bardzo długo.

Europejska procedura zakupów była nieodpowiednia. Trudno wyjaśnić, że w Niemczech opracowano bardzo dobrą szczepionkę, ale gdzie indziej szczepi się nią ludzi szybciej – powiedział Söder na łamach "Bild dam Sonntag".

Niemcy krytykują zakup szczepionki. KE odpowiada

Komisja Europejska odniosła się jakiś czas temu do tych zarzutów. Poinformowano, że zakupione zostały 2 miliardy dawek szczepionek od siedmiu producentów – 5 preparatów nie dostało jednak jak dotąd pozwolenia na stosowanie w UE. Część firm ma także borykać się z opóźnieniami w pracach nad szczepionkami.

Proces szczepień dopiero się rozpoczyna – powiedział niedawno rzecznik KE Eric Mamer.

Szczepionka na koronawirusa. Dlaczego zakupiono tak mało szczepionek?

Brukselski portal Politico wyjaśnia, że Komisja Europejska zaczęła zawierać umowy na dostawy szczepionek w czerwcu, kiedy nie wiadomo było, która z nich odniesie sukces. Nie było także jasne, która będzie dostępna jako pierwsza. Właśnie dlatego nie zakupiono większej liczby szczepionek amerykańskiego koncernu farmaceutycznego Pfizer współpracującego z niemieckim przedsiębiorstwem BioNTechem aby zaszczepić wszystkich obywateli Unii.

Równocześnie szczepionkę opracowywały Pfizer z BioNTechem, a także Moderna, AstraZeneca z Uniwersytetem Oksfordzkim, Johnson & Johnson i inni. Firmy szczyciły się ambitnymi terminami, ale każda z tych szczepionek miała inne przeszkody do pokonania i nikt nie spodziewał się, że którakolwiek z nich będzie skuteczna w ponad 90 proc. A już na pewno nie ta Pfizera, oparta na technologii mRNA, która nigdy wcześniej nie została zatwierdzona przez organy regulacyjne – dochodzą do konkluzji dziennikarze Politico.

Wielu ekspertów zastanawia się, czy Unia powinna zdecydować się na zakup większej liczby szczepionek. Wskazuje się jednak, że nawet gdyby kupiono ich więcej, prawdopodobnie nie stanowiłoby to istotnej różnicy. Problemem mają być bowiem moce przerobowe firm produkujących preparaty oraz przygotowanie krajów członkowskich Unii do szybkiego szczepienia swoich obywateli.

W porównaniu z innymi szczepionkami, szczepionka Pfizera jest trudna w dystrybucji. Musi być przechowywana w suchym lodzie w temperaturze -70 st. Celsjusza. Można ją przechowywać w zwykłych lodówkach tylko przez pięć dni. Jest także droga, ponieważ kosztuje około 12 euro za dawkę. Szczepionka firmy AstraZeneca ma według cennika być wyceniana na mniej niż 2 euro za dawkę – podsumowuje Politico.

Obejrzyj także: Czy ozdrowieńcy powinni być szczepieni? Prof. Simon: "Nie ma przeciwwskazań, żeby podbić poziom przeciwciał"

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić