Niemcy wstrząśnięci. Brutalny atak przed szkołą. Polacy zatrzymani

Brutalne sceny rozegrały się przed szkołą średnią im. Heinricha von Kleista we Frankfurcie nad Odrą. Grupa nastolatków zaatakowała jednego z uczniów, a przemoc nie ustawała nawet wtedy, gdy chłopiec leżał już na ziemi. Zdarzenie zostało nagrane, a film stał się dowodem w sprawie. Jak podaje "Fakt", wśród podejrzanych o udział w pobiciu są również obywatele Polski.

Brutalne pobicie przed niemiecką szkołąBrutalne pobicie przed niemiecką szkołą
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Do ataku doszło przy wejściu do niemieckiej szkoły. Na nagraniu widać brutalne zachowanie napastników, którzy bili i kopali leżącego chłopca. W tle słychać także głosy innych nastolatków. Zamiast próbować powstrzymać agresję, część obserwujących dopingowała uczestników zajścia.

Poszkodowany zgłosił się na policję w środę, 14 października. Trafił do szpitala. – Chłopiec miał obrażenia twarzy. Obecnie policja kryminalna zabezpiecza dowody i sprawdza pierwsze tropy dotyczące sprawców – przekazał rzecznik lokalnej policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, które może pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia i identyfikacji uczestników.

Dziesięciu podejrzanych. Wśród nich Polacy

Bezpośrednio po incydencie policja zatrzymała kilka osób na terenie szkoły. Podejrzani mają od 13 do 15 lat. Według informacji przekazanych przez rzecznika w rozmowie z "Bildem" krąg osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu obejmuje obecnie dziesięciu nastolatków.

Wśród nich są młodzi ludzie pochodzący z różnych środowisk, w tym Niemcy, Polacy, Rosjanie i Syryjczycy. Zarzuty dotyczą podejrzenia udziału w pobiciu oraz rozboju. Część nastolatków uczęszcza do pobliskiej szkoły Ulricha von Huttena. Śledczy nadal gromadzą materiał dowodowy. Dopiero po ustaleniu roli poszczególnych osób będzie można określić ich odpowiedzialność za zajście.

Prezydent miasta apeluje o nierozpowszechnianie nagrania

Do sprawy odniósł się prezydent Frankfurtu nad Odrą Axel Strasser. Polityk nie krył oburzenia brutalnością zdarzenia i podkreślił, że szczególnie bolesny jest fakt, iż ofiarą przemocy padł młody człowiek.

"Są obrazy, które zostają w głowie na zawsze. Te do nich należą" – napisał w mediach społecznościowych. Dodał również: "Boli, że musimy oglądać taką przemoc. I napawa mnie złością, że młody człowiek musi przez to przechodzić".

Strasser zaoferował rodzinie poszkodowanego wsparcie. Zapowiedział też współpracę z policją w celu wyciągnięcia wniosków z tego zdarzenia. Jednocześnie zaapelował, by nie udostępniać nagrania, wskazując na konieczność poszanowania godności ofiary.

Szkoły i władze zapowiadają działania

W związku z incydentem nauczyciele z obu placówek przeprowadzili rozmowy z uczniami. Władze oświatowe, organ prowadzący szkołę i policja konsultują dalsze kroki, które mają zwiększyć bezpieczeństwo młodzieży.

Głos zabrał również minister spraw społecznych Brandenburgii René Wilke, zapowiadając zdecydowaną reakcję wobec podejrzanych. Z kolei doradca ds. profilaktyki Carsten Stahl zwrócił uwagę na problem przemocy rówieśniczej. – Takie brutalne wybuchy w szkołach to efekt tego, że przez lata przemoc i mobbing były bagatelizowane lub ignorowane – ocenił.

Wybrane dla Ciebie