Niemcy zdecydowali, cios w Polaków. "Tak długo, jak to możliwe"

Te słowa nie spodobają się Polakom. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz oznajmił, że kontrole graniczne zostaną utrzymane. - Będziemy to robić tak długo, jak to możliwe - przekazał polityk.

Olaf ScholzOlaf Scholz
Źródło zdjęć: © Getty Images | Thomas Trutschel
Mateusz Domański

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz został zapytany o kwestię kontroli na granicach lądowych swojego kraju. Mają one związek z napływem nielegalnych imigrantów.

Będziemy to robić tak długo, jak to możliwe. I będzie to bardzo długo - mówił szef niemieckiego rzadu w telewizji RTL.

Scholz jednocześnie przyznał, że kontrole graniczne sprawiają aktualnie "wiele kłopotów". Są one problematyczne między innymi dla Polaków, którzy regularnie jeżdżą do Niemiec, np. w celach zarobkowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Odkrycie na poddaszu w Jaworznie. Właściciel niczego się nie spodziewał

Kontrole na granicy. "Prawdziwy armageddon"

Kontrole wywołują sporo negatywnych emocji między innymi u mieszkańców przygranicznych Słubic. Skarżą się oni na ogromne korki, które blokują miejskie ulice.

To prawdziwy armageddon i stan przedzawałowy - komentował we wrześniu na antenie RMF FM zastępca burmistrza Słubic Tomasz Stefański.

Jednocześnie zaznaczał, że problem jest naprawdę poważny.

Mieszkańcy, którzy na co dzień przekraczają granicę – a jest wielu takich, którzy robią to wielokrotnie, odwożąc dzieci do szkoły przedszkola czy jadąc do pracy – muszą się ustawić w długiej kolejce. To jest na pewno uciążliwe. To też duża uciążliwość dla przedsiębiorców. Lokalnie ma to wpływ na wymianę towarową, handel przygraniczny - tłumaczył.

Aby usprawnić komunikację, w Słubicach wprowadzono pewne zmiany organizacyjne. Mimo to mieszkańcy wciąż odczuwają skutki decyzji niemieckiego rządu. Najnowsze doniesienia jasno zaś wskazują na to, że muszą się z tym pogodzić. Niemcy nie zamierzają bowiem odpuszczać tematu kontroli granicznych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie