Nieudany zamach w Lipsku. Niemieckie media zadają kluczowe pytanie

Niemieckie media zwracają uwagę na jednoznaczne stanowisko władz w Berlinie. Rząd Niemiec miał wprost przypisać Rosji odpowiedzialność za nieudany zamach na lotnisku w Lipsku. Teraz kluczowe będzie to, czy za deklaracjami pójdą konkretne działania?

Police officers walk near security barriers in the area of
LEIPZIG, SAXONY, GERMANY - 2026/01/17: Police officers walk near security barriers in the area of the planned demonstrations in southern Leipzig. Several left-wing demonstrations are planned for Saturday in Leipzig's Connewitz district, an area known for activism, and are expected to draw thousands. Authorities warn of a tense situation as groups with opposing views on the Middle East, including pro-Palestinian activists and left-wing demonstrators campaigning against antisemitism, are set to gather. (Photo by Vasily Krestyaninov/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
SOPA Images
street protest, police officers, connewitz, left-wing, leipzig, police, political conflictNieudany zamach w Lipsku. Niemcy wprost wskazują na Rosję
Źródło zdjęć: © Getty Images | SOPA Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Niemieckie media oceniają jako konieczne oficjalne wskazanie Rosji jako sprawcy incydentu na lotnisku w Lipsku.
  • W komentarzach powraca wątek, że same deklaracje nie wystarczą bez sprawnego wdrożenia sankcji i działań ochronnych.
  • Publicyści opisują pogorszenie relacji Berlin-Moskwa i ostrzegają przed dalszymi działaniami rosyjskich służb.

Rząd Niemiec przypisał Rosji odpowiedzialność za próbę zamachu na lotnisku w Lipsku. Decyzję Berlina poparła większość niemieckich mediów. Jak podaje PAP, komentatorzy zwracają jednak uwagę, że teraz najważniejsze będą konkretne działania. Po tym incydencie władze w Berlinie mają mieć coraz mniej miejsca na ostrożną politykę wobec Moskwy.

"Sueddeutsche Zeitung" oceniła, że reakcja Berlina pokazuje, jak bardzo zmieniły się relacje Niemiec z Rosją. Po ponad czterech latach rosyjskiej agresji na Ukrainę stosunki między oboma państwami miały się całkowicie załamać. Komentator Nicolas Richter określił działania Rosji mianem "wojny cieni" wymierzonej w Niemcy. Jego zdaniem Berlin musiał jasno wskazać, kto stoi za atakiem.

Komentator "Sueddeutsche Zeitung" zwrócił również uwagę na sposób działania Kremla. Jego zdaniem Rosja pod rządami Władimira Putina jest "pozbawiona skrupułów" i może podejmować kolejne próby destabilizacji. Wśród możliwych działań wymienił m.in. wprowadzanie w błąd, próby sabotażu czy działania mające wywoływać strach.


WIDEO
32 lata od premiery "Mody na sukces". Tak wyglądają Brooke, Ridge i Taylor


Niemcy wprost wskazują na Rosję. "Die Zeit": deklaracja polityczna

W "Die Zeit" Anna Sauerbrey zwróciła uwagę, że niemiecki rząd po raz pierwszy tak jasno powiedział, że za atakiem na Niemcy stoi Rosja. Oceniła tę reakcję jako "rozsądną, chociaż tylko połowicznie odważną". Jej zdaniem słowa "To była Rosja" to nie tylko informacja o śledztwie, ale przede wszystkim mocna deklaracja polityczna i dyplomatyczna.

"Die Zeit" podkreślił, że udział Rosji w takich działaniach nie jest dla niemieckich komentatorów zaskoczeniem. Sauerbrey przypomniała, że Moskwa od lat prowadzi agresywną politykę w Europie. Jednocześnie tygodnik ocenił, że zapowiadane przez Berlin działania, m.in. zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn i Domu Rosyjskiego w Berlinie oraz możliwe nowe sankcje, "brzmią słabo, ale są rozsądne".

"Tagesspiegel" apeluje do niemieckiego rządu, by nie kończył na samych ostrzeżeniach. Stefanie Witte oceniła, że Berlin zareagował "w sposób zdecydowany", ale teraz powinien szybko przejść do działania. Gazeta wskazała m.in. na możliwość kontroli tankowców podejrzewanych o transport rosyjskiej ropy lub działalność szpiegowską. Liczą się nie słowa, lecz konkretne kroki.

"Handelsblatt" przypomniał, że kanclerz Friedrich Merz zapowiadał, iż sprawcy "zapłacą wysoką cenę". Incydent w Lipsku określono jako "profesjonalnie przygotowaną próbę zamachu". Szef MSZ Johann Wadephul stwierdził z kolei, że "rosyjskie kierownictwo traktuje nasz kraj z wrogością". Dziennik podkreślił jednak, że skuteczność sankcji będzie zależała od współpracy państw UE i uszczelnienia systemu, by Rosja nie mogła ich łatwo omijać.

ARD zwróciła uwagę, że Berlin musi wysłać "jasny sygnał" zarówno Rosji, jak i własnym obywatelom. Nadal nie wiadomo jednak, jak daleko mają sięgać kolejne działania przeciwko rosyjskiej flocie cieni i aktywności wywiadowczej. Stacja zauważyła też, że ministrowie nie pokazali twardych dowodów na poparcie swoich słów. Przy trwającym śledztwie może być to zrozumiałe, ale pozostawia niedosyt.

Wybrane dla Ciebie