Pierwsze sygnały sezonowej zmiany w atmosferze widać już wysoko nad biegunem północnym. Portal Twoja Pogoda wskazuje, że wraz ze słabszym nasłonecznieniem obszarów polarnych spada temperatura w stratosferze, a to uruchamia mechanizmy prowadzące do powstania wiru polarnego.
Jak powstaje wir polarny nad Arktyką?
Gdy nad Arktyką szybko robi się chłodniej w wyższych warstwach atmosfery, rośnie różnica temperatur między obszarem polarnym a niższymi szerokościami geograficznymi. Taki kontrast napędza szybkie prądy strumieniowe krążące wokół bieguna. W efekcie tworzy się układ, który można porównać do "pierścienia" silnych wiatrów odgradzających zimne powietrze.
Jak podaje Twoja Pogoda, silny i stabilny wir polarny sprzyja temu, by najchłodniejsze masy powietrza pozostawały "zamknięte" nad Arktyką. Gdy wir traci stabilność, łatwiej o sytuacje, w których zimne powietrze przesuwa się na południe.
WIDEOZakopiański misiek zapowiada zimę. "Będzie ostro"
Prąd strumieniowy i spływy mrozu. Dlaczego ma to znaczenie dla Polski?
Wpływ wiru polarnego na pogodę w Polsce ma przede wszystkim charakter pośredni. Kluczowe jest to, jak wir "ustawia" prąd strumieniowy. Jeśli układ jest mocny, prąd strumieniowy częściej przebiega bardziej na północ.
Wtedy do Europy Środkowej, w tym do Polski, łatwiej docierają łagodniejsze masy powietrza z kierunków zachodnich lub południowych, co przekłada się na stosunkowo ciepłą i wilgotną aurę.
Gdy wir polarny słabnie, prąd strumieniowy może zacząć wyraźniej meandrować. To otwiera drogę dla chłodu z północy lub wschodu. Według serwisu Twoja Pogoda właśnie w takich okresach pojawiają się największe fale mrozów, często poprzedzane przez intensywne opady śniegu.
Serwis Twoja Pogoda zwraca też uwagę na związek z większymi wzorcami cyrkulacji atmosferycznej, w tym z Oscylacją Arktyczną (AO). Przy silnym wirze AO pozostaje w fazie dodatniej, co sprzyja łagodniejszym warunkom w Europie Środkowej. Przy osłabieniu wiru i fazie ujemnej AO rośnie ryzyko bardziej surowej zimy.
Jesień 2026: gdzie pojawi się śnieg i jak to ma wyglądać w Polsce
W najbliższych tygodniach rozbudowujący się wir polarny ma być najbardziej odczuwalny na północ od Polski. Prognozowane są tam coraz większe spadki temperatur oraz częstsze przechodzenie opadów z deszczu w śnieg.
Do połowy września pierwszy śnieg ma spaść na Syberii oraz na Archipelagu Arktycznym. Do końca miesiąca w Skandynawii możliwe są spadki temperatury nawet do -10 st. C, a w Rosji i Kanadzie nawet do -20 st. C. Miejscami pokrywa śnieżna może osiągać od ok. 50 cm na nizinach do nawet 1 m w rejonach górzystych.
Dla Polski scenariusz na najbliższe tygodnie ma być jednak znacznie łagodniejszy. Do połowy września - jak podaje Twoja Pogoda - spodziewa się temperatur najczęściej w przedziale 15-25 st. C, z możliwością dwóch krótkich (1-2-dniowych) epizodów cieplejszego powietrza, nawet do 30-32 st. C w cieniu.
Druga połowa września ma przynieść wyraźniejsze ochłodzenie. Nocami i rano możliwe będą przygruntowe przymrozki, a po południu termometry częściej pokażą 15-20 st. C. Według prognozy za sprawą rozległych wyżów aura ma sprzyjać większej liczbie dni słonecznych i suchych, a dni z opadami ma być niewiele.