"Niewątpliwie jest ofiarą". Bliscy 24-latki ujawniają, co działo się w barze

24-letnia kelnerka Cyane Panine zginęła w katastrofalnym pożarze w Crans-Montana w Szwajcarii. Bliscy młodej kobiety twierdzą, że nie przeszła ona żadnego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia. Zanim doszło do tragedii, 24-latka niosła butelki szampana z zimnymi ogniami. Jednocześnie siedziała na ramionach zamaskowanego mężczyzny.

Aneta Polak
24-latka zginęła w pożarze. Nowe informacje
24-latka zginęła w pożarze. Nowe informacje  (© Media społecznościowe, screenshot)

W pożarze baru Le Constellation zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych. Jedną z ofiar jest 24-letnia Cyane Panine - "kelnerka w kasku". Podczas sylwestrowej imprezy, to ona niosła butelki szampana z zimnymi ogniami. Chwilę potem nisko zawieszony sufit w lokalu zajął się ogniem.

Jessica Moretti, właścicielka klubu, składając zeznania przekonywała, że miała bardzo dobre relacje ze swoją pracownicą. Stwierdziła nawet, że traktowała ją jak młodszą siostrę.

Nowe światło na tę sprawę rzucają bliscy 24-latki. Twierdzą oni, że rodzina Moretti nie mówi prawdy.

"Cyane niewątpliwie jest ofiarą"

Sophie Haenni, adwokatka reprezentująca rodzinę 24-latki, przekonuje, że młoda kobieta nie przeszła żadnego szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i nie zdawała sobie sprawy z zagrożenia - informuje BBC. Haenni wyjaśniła też, że feralnej nocy kelnerka "nie powinna była obsługiwać gości", ale poproszono ją, aby zeszła na dół i pomogła w obsłudze.

Cyane po prostu postępowała zgodnie z instrukcjami, wykonywała swoją pracę i robiła to na oczach kierowniczki – podkreśla cyt. przez BBC Haenni.

"Cyane niewątpliwie jest ofiarą" – przekonuje adwokatka.

Zdaniem Haenni, tej tragedii można było uniknąć, "gdyby przestrzegano norm bezpieczeństwa (...) i przeprowadzono wymagane kontrole".

24-latka była przepracowana?

Prawnicy reprezentujący rodzinę młodej kobiety twierdzą też, że 24-latka "czuła się wykorzystywana" i "cierpiała z powodu warunków pracy". Miała narzekać na nadmiar obowiązków, a także - na "brak zrozumienia i empatii ze strony swoich pracodawców".

Przypomnijmy: wstępne ustalenia śledczych wskazują, że bezpośrednią przyczyną pożaru były wspomniane już fontanny imprezowe (zimne ognie) umieszczone w butelkach szampana. Ponieważ znalazły się one blisko sufitu, iskry miały doprowadzić do zapłonu pianki.

Właściciele baru - Jacques i Jessica Moretti, usłyszeli zarzuty o nieumyślne spowodowanie śmierci, obrażeń ciała i podpalenie.

Wybrane dla Ciebie
Ujawniają straty Iranu. Izraelczycy podali liczby
Ujawniają straty Iranu. Izraelczycy podali liczby
Atak Rosji na Izrael. Putin miał wymówkę. Tak się tłumaczył
Atak Rosji na Izrael. Putin miał wymówkę. Tak się tłumaczył
Wiosenna aura trwa. Na termometrach nawet 15 stopni
Wiosenna aura trwa. Na termometrach nawet 15 stopni
Wynalazki XXI wieku. Sprawdź w krzyżówce, ile o nich wiesz
Wynalazki XXI wieku. Sprawdź w krzyżówce, ile o nich wiesz
Ujęcia z kosmosu. Efekt ataku dronów na rafinerię w Arabii Saudyjskiej
Ujęcia z kosmosu. Efekt ataku dronów na rafinerię w Arabii Saudyjskiej
Zmiany w przepisach już działają. Wielu kierowców może się zdziwić
Zmiany w przepisach już działają. Wielu kierowców może się zdziwić
Irańczycy tańczą "Trump dance". Poruszenie w sieci
Irańczycy tańczą "Trump dance". Poruszenie w sieci
Tragedia podczas nagrań. Nie żyje 25-letni Todd Meadows
Tragedia podczas nagrań. Nie żyje 25-letni Todd Meadows
Netanjahu o operacji przeciw Iranowi: szybka akcja, a nie wojna bez końca
Netanjahu o operacji przeciw Iranowi: szybka akcja, a nie wojna bez końca
Putin podjął decyzję ws. Iranu. Ujawnili jego plany
Putin podjął decyzję ws. Iranu. Ujawnili jego plany
Wyniki Lotto 02.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Pierwsze takie miejsce w Łodzi. "Powinno ich być jak najwięcej"
Pierwsze takie miejsce w Łodzi. "Powinno ich być jak najwięcej"