Niewybuch w studzience deszczowej. "Pierwszy raz w 36-letniej karierze"
Podczas czyszczenia i inspekcji kolektora deszczowego na Chełmie pracownicy spółki Gdańskie Wody natrafili na obiekt o charakterystycznym, wydłużonym kształcie i wymiarach odpowiadających nabojowi artyleryjskiemu. Odkrycie uruchomiło procedury bezpieczeństwa, ewakuację mieszkańców i skoordynowaną akcję służb.
Obiekt został wykryty w dzielnicy Gdańska dzięki kamerze, która pozwala monitorować wnętrze rur w czasie rzeczywistym, wykrywać uszkodzenia i zalegające osady bez konieczności ich rozkopywania.
- Kształt i proporcje wskazywały, że może to być pocisk z czasów II wojny światowej. Ocenę obiektu, w tym sposób jego wydobycia, zleciliśmy wyspecjalizowanemu wykonawcy, który ocenił, że stan pocisku pozwala na bezpieczne przeprowadzenie operacji jego wydobycia i transportu – informuje Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka Gdańskich Wód.
Znalazł w domu pocisk moździerzowy. Tak zachował się listonosz
Operacja usunięcia niewybuchu rozpoczęła się około 8:30. Dzięki skutecznemu zastosowaniu technologii, cała akcja trwała zaledwie 15 minut. Użyto specjalistycznego sprzętu do przesunięcia pocisku do studni rewizyjnej, skąd został ręcznie wydobyty i zabezpieczony.
- Największym wyzwaniem było wydobycie przedmiotu z kolektora o średnicy zaledwie 70 cm. Ze względu na ograniczoną przestrzeń zastosowaliśmy platformę poruszającą się po dnie kolektora, wyposażoną w uchwyt magnetyczny oraz kamerę. Dzięki zdalnemu sterowaniu i podglądowi wideo mogliśmy przeprowadzić operację z dużą precyzją i bez bezpośredniego kontaktu sapera z obiektem. Pierwszy raz w swojej 36-letniej karierze spotkałem się z pociskiem w podziemnej sieci – wyjaśnił przedstawiciel wykonawcy prac (cyt. gdansk.pl)
Niewybuch został umieszczony w pojemniku przeciwwybuchowym i przygotowany do transportu na poligon w Toruniu. Tam specjaliści przeprowadzą kontrolowane zniszczenie obiektu, eliminując wszelkie dalsze ryzyko dla środowiska.