- Jedni spotykają w lesie sarnę, inni pumę, a jeszcze inni... No patrzcie! - czytamy w facebookowym wpisie Nadleśnictwa Lubliniec.
Mieszkanka Lublińca podczas przejażdżki rowerowej zauważyła... emu.
Jeśli zobaczycie w lesie coś co was zaskoczy, to przetrzyjcie koniecznie oczy, a jeśli nadal będziecie to widzieć, zróbcie zdjęcie i podzielcie się z nami - zażartowali leśnicy.
Poprosili też o zachowanie ostrożności i kontakt telefoniczny - jeśli ktoś ponownie zauważy zwierzę. W tej sytuacji można zadzwonić pod numer: 721280426.
Nawet leśnicy nie byli pewni, co zobaczyli
Wpis został udostępniony również na oficjalnym profilu Lasów Państwowych. Trzeba przyznać, że taki widok w lesie należy do rzadkości.
- Niedawno puma… teraz struś… (chyba) - czytamy w poście Lasów Państwowych.
Zagadka została już jednak rozwiązana - w lesie pojawił się emu. Te ptaki często są ze sobą mylone. Struś jest olbrzymem pochodzącym z Afryki. Waży do 150 kg i ma dwa palce u stopy. Emu to mniejszy ptak z Australii. Waży do 60 kg i ma trzy palce.
Egzotyczne zwierzęta co jakiś czas pojawiają się tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. Nie zawsze jest to efekt celowego wypuszczenia. Czasem dochodzi do przypadkowej ucieczki z hodowli lub prywatnej stresu czy urazów, a jednocześnie stanowić zagrożenie dla rodzimych gatunków i powodować nieprzewidziane sytuacje - tłumaczą leśnicy.
- Jeśli spotkacie w lesie lub jego okolicy zwierzę, które wyraźnie nie należy do naszej fauny, zachowajcie bezpieczny dystans, nie próbujcie go łapać ani płoszyć, koniecznie powiadomcie odpowiednie służby (112, policję lub leśników, w zależności od sytuacji) - radzą w dalszej części wpisu.