Obnażyli Putina. Nawet prorosyjscy blogerzy mówią inaczej

Władimir Putin po raz kolejny publicznie przedstawił niezgodne z rzeczywistością informacje dotyczące sytuacji na froncie wojny przeciwko Ukrainie. Jak wynika z najnowszej analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjski przywódca regularnie przypisuje armii okupacyjnej sukcesy, na które nie ma żadnych potwierdzonych dowodów.

Władimir PutinWładimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anadolu
Mateusz Domański

Władimir Putin stwierdził m.in., że rosyjskie wojska zdobyły Siewiersk w obwodzie donieckim oraz Wołczańsk w obwodzie charkowskim. Według ISW są to informacje nieprawdziwe.

Co więcej, rosyjski przywódca mówił także o rzekomym zajęciu 50 proc. Limanu w obwodzie donieckim, Hulajpoła w obwodzie zaporoskim oraz ponad połowy Konstantynówki w obwodzie donieckim.

Analitycy ISW podkreślają, że nie znaleźli żadnych dowodów potwierdzających te twierdzenia ani istnienia szeroko zakrojonych ofensyw w wymienionych miejscowościach. Dostępne dane wskazują jedynie na obecność sił rosyjskich na poziomie około 7,3 proc. terytorium Hulajpoła oraz 2,9 proc. Limanu.

Nawet oni nie potwierdzają słów Putina

Serwis oboz.ua zauważa, że nawet prorosyjscy blogerzy wojskowi nie potwierdzają narracji Putina - według nich rosyjskie wojska kontrolują maksymalnie około 7 proc. Limanu i 11 proc. Konstantynówki.

Ukraiński obserwator wojskowy Kostiantyn Maszowiec informował 18 grudnia, że rosyjskie wojska próbują obecnie całkowicie wyprzeć siły ukraińskie z Wołczańska.

Zaznaczył przy tym, że rosyjskie dowództwo zmuszone jest do przesuwania jednostek planowanych do dalszych działań ofensywnych na południe od miasta, aby odpierać ukraińskie kontrataki w samym Wołczańsku.

ISW zwraca uwagę, że wypowiedzi Putina są bardziej przesadzone niż oficjalne komunikaty ministra obrony Rosji Andrieja Biełousowa oraz szefa Sztabu Generalnego Walerija Gierasimowa.

Kilka dni wcześniej obaj przyznawali jedynie, że walki wciąż trwają w Limanie i Hulajpolu, nie podając jednak żadnych informacji o rzekomych zdobyczach terytorialnych.

Eksperci podkreślają, że rozbieżności pomiędzy deklaracjami Kremla a faktyczną sytuacją na froncie są coraz bardziej widoczne, a narrację Putina podważają nawet środowiska dotąd sprzyjające rosyjskiej propagandzie.

Wybrane dla Ciebie
Taki widok w Biedronce. Zobaczyła ją na drożdżówce
Taki widok w Biedronce. Zobaczyła ją na drożdżówce
Tu studniówki nie będzie. Dyrektor podał powód
Tu studniówki nie będzie. Dyrektor podał powód
Nagranie z igrzysk stało się hitem. Szkot tłumaczy, co robił
Nagranie z igrzysk stało się hitem. Szkot tłumaczy, co robił
Twórca Bitcoina stracił fortunę. Powiązali go z Epsteinem
Twórca Bitcoina stracił fortunę. Powiązali go z Epsteinem
Tragedia w Tatrach Słowackich. Dwóch turystów zginęło pod lawiną
Tragedia w Tatrach Słowackich. Dwóch turystów zginęło pod lawiną
Nocna prohibicja w Warszawie. Radni chcą iść na całość
Nocna prohibicja w Warszawie. Radni chcą iść na całość
Odkrycie na dnie oceanu. Jest wielka jak autobus szkolny
Odkrycie na dnie oceanu. Jest wielka jak autobus szkolny
W Czechach nie warto płacić gotówką. Piszą o konsekwencjach
W Czechach nie warto płacić gotówką. Piszą o konsekwencjach
Oszustwo w szkole. Kobiety podejrzane o wyłudzenie ponad 2 mln zł
Oszustwo w szkole. Kobiety podejrzane o wyłudzenie ponad 2 mln zł
Pojechał na ryby. Tragiczny finał poszukiwań Kamila K.
Pojechał na ryby. Tragiczny finał poszukiwań Kamila K.
Poszła po paczkę. Nie wróciła. Wzruszające słowa kolegów ze szkoły
Poszła po paczkę. Nie wróciła. Wzruszające słowa kolegów ze szkoły
Ławrow uderza w kraj NATO. Absurdalne oskarżenia
Ławrow uderza w kraj NATO. Absurdalne oskarżenia
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2