Odkryła oszustwo przed wyborami na Węgrzech? "Nie mogę uwierzyć"
Internetowy incydent przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. TikTokerka Damn Dorion zauważyła, że jej nazwisko pojawiło się przy rekomendacji partii, której nigdy nie popierała. Sprawa ujawniła potencjalne nadużycia w systemie Ügyfélkapu. "Nie mogę uwierzyć" - komentowała.
Do incydentu doszło 8 dni przed wyborami, gdy influencerka Damn Dorion zalogowała się do portalu Ügyfélkapu, węgierskiego systemu administracyjnego podobnego do aplikacji mObywatel.
Pozwala Węgrom na załatwianie spraw urzędowych online i jest używany również do zbierania podpisów poparcia dla kandydatów w wyborach. Tiktokerka chciała sprawdzić, czy jej podpisy zostały właściwie dodane. Zdziwiła się.
Zalogowałam się, żeby sprawdzić, której partii przekazałam mój podpis poparcia. Ku mojemu zdziwieniu moje nazwisko pojawiło się na liście partii, dla której nigdy nic nie podpisałam. Nie mogę uwierzyć, że moje dane zostały użyte bez mojej zgody. Może to oznaczać, że ktoś próbował sfałszować poparcie — zbulwersowana relacjonowała na TikToku.
Zauważyła, że każde nieautoryzowane przypisanie nazwiska może mieć znaczący wpływ na dopuszczenie partii lub kandydata do głosowania. Węgierka zaapelowała do rodaków, by również zajrzeli do systemu Ügyfélkapu, sprawdzili swoje konta i zgłaszali podejrzane incydenty.
Jeżeli ludzie nie sprawdzą swoich danych i nie zgłoszą takich przypadków, mogą one wpłynąć na wyniki wyborów lub prawo do głosowania. Zamierzałam zgłosić sprawę na policję, ale już sam proces zgłoszenia wymagał wielu godzin i formalności — dodała.
Wybory na Węgrzech. Dane influencerki skradziono?
Według Damn Dorion dane mogły zostać skradzione, a ktoś wykorzystał nazwiska prawdziwych osób, aby osiągnąć wymagane 500 podpisów uprawniających do kandydowania na parlamentarzystę. Przypomniała również, że 4 lata temu ta sama partia była zamieszana w podobny przypadek.
Nie pozwól, by ktoś wykorzystał twoje dane — podsumowała.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę 12 kwietnia, a sceną głównej rywalizacji są dwie partie: rządzący Fidesz, którym kieruje Viktor Orbán, oraz opozycyjna Tisza, pod przywództwem Pétera Magyara.