Rosjanie zbliżyli się do satelity ICEYE. "Nie ma żadnego przypadku"

Rosyjski satelita Kosmos-2612 przez kilka dni manewrował wokół ICEYE-X36, zbliżając się na ok. 500 metrów. Jak informuje PAP, ekspert PIAP Space Paweł Paśko ocenia, że Rosjanie chcieli pokazać zdolność do zakłócenia pracy lub potencjalnego uszkodzenia innego satelity.

Satelita radarowy ICEYE na orbicie okołoziemskiejSatelita radarowy ICEYE na orbicie okołoziemskiej
Źródło zdjęć: © ICEYE
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Kosmos-2612 przesuwał się przed ICEYE-X36 i za nim, a następnie podszedł do niego na ok. 500 metrów.
  • Paweł Paśko z PIAP Space uważa, że rosyjska operacja wymagała dokładnych obliczeń, symulacji i koordynacji.
  • Program Raven ma dać Polsce oraz sojusznikom możliwość bliskiego podejścia do obcych satelitów.

Rosyjski satelita wojskowy przez kilka dni zmieniał pozycję względem ICEYE-X36. Jak wynika z raportów m.in. LeoLabs, firmy monitorującej przestrzeń kosmiczną, przemieszczał się na przemian przed drugim obiektem i za nim, aż zbliżył się na odległość około 500 metrów.

To pierwszy raz, kiedy na niskiej orbicie okołoziemskiej na tak małą odległość wykonano nieautoryzowane, nieuzgodnione wcześniej podejście do drugiego obiektu – powiedział PAP Paweł Paśko z PIAP Space, szef programu RAVEN, komentując rosyjskie manewry wokół X36.

WIDEO
"Dosyć duże zagrożenie dla naszego świata". Turzyński o mrocznej stronie rozwoju potężnego AI 

Dlaczego zbliżenie satelitów ma znaczenie?

ICEYE-X36 wykorzystuje radar z syntetyczną aperturą. Dzięki temu może wykonywać zobrazowania także nocą i przez chmury. Satelitę wystrzelono w marcu 2024 r.; jest zarejestrowany jako maszyna amerykańskiego oddziału polsko-fińskiej firmy ICEYE. Od 2022 r. z danych tej spółki korzysta Ukraina.

Nie ma wątpliwości, że to musiało być bardzo precyzyjnie zaplanowane, jak również wykonane. Tutaj nie ma żadnego przypadku – powiedział PAP Paweł Paśko.

Ekspert wyjaśnił, że zmiana płaszczyzny orbity jest szczególnie energochłonna i wymaga dużego zużycia paliwa. W przypadku Kosmos-2612 dostosowywanie i korygowanie płaszczyzny odbywało się w dużej mierze już w maju.

Nie wiadomo, jakie dokładnie sensory znajdują się na rosyjskim satelicie ani w jakim stopniu działa on autonomicznie. Zdaniem Paśki, Kosmos-2612 najprawdopodobniej obserwował ICEYE-X36. Zdolność do bliskiego podejścia do innego satelity może jednak zostać wykorzystana także do przechwytywania lub zakłócania sygnału, a nawet do fizycznego uszkodzenia obiektu. Ekspert zaznaczył, że nie ma informacji, by podczas tej operacji doszło do uszkodzeń.

Program Raven ma pomóc reagować na orbicie

Europejskie państwa potrafią śledzić satelity za pomocą naziemnych sensorów radarowych i optycznych. Mogą wykrywać nietypowe manewry, ale nie są w stanie dokładnie ustalić możliwości obcego satelity bez zbliżenia się do niego i wykonania zobrazowań. Taką technologię rozwija PIAP Space w ramach programu RAVEN.

W momencie, gdy będziemy mieli zdolność do bliskiego podejścia do innych satelitów, to dostarczymy narzędzia do reagowania na zagrożenia bezpośrednio na orbicie – powiedział PAP Paweł Paśko.


Druga faza programu RAVEN, obejmująca budowę satelity, ma rozpocząć się na przełomie roku, a jego wyniesienie na orbitę zaplanowano na 2029 r.

Kwestie prawne pozostają w dużej mierze nieuregulowane. Jak wyjaśnił Paweł Paśko, konwencja ONZ dotycząca przestrzeni kosmicznej nie zakazuje samego zbliżania się do innych obiektów, lecz zabrania zakłócania ich pracy. Dotychczas reakcje na podobne zdarzenia miały charakter dyplomatyczny. Zdaniem eksperta ostatnie wydarzenia przyspieszą prace nad procedurami reagowania na zagrożenia na orbicie.

Wybrane dla Ciebie